1 godz. 45 min.
6,7 2 480
ocen
6,7 10 2480
1 760
chce zobaczyć
{"rate":3.0,"count":1}
{"type":"film","id":844002,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Antebellum-2020-844002/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Antebellum
  • chateau_de_sable ocenił(a) ten film na: 3

    Bardzo rzadko zdarza mi się myśleć o jakimś filmie z niesmakiem, ale tutaj akurat nie mam wątpliwości: to nie jest żaden horror, tylko mocne przegięcie. Jak obejrzycie, to na pewno zrozumiecie, o co mi chodzi.

  • Cherry_Z ocenił(a) ten film na: 4

    chateau_de_sable Podpisuję się pod tym. Film wywołał u mnie dużo emocji, jednak niekoniecznie tych pozytywnych. Sama w sumie nie wiem w jaki sposób napisać to, o czym myślę, bo ostatnimi czasy strach powiedzieć cokolwiek ;) Aczkolwiek, jak dla mnie, twórcy ostro pojechali po bandzie.

  • LapisLazuliLL ocenił(a) ten film na: 3

    Cherry_Z Najpierw serial sf" Westworld" (nikt nie wierzy, że to może nie być fikcją). Teraz posunęli się krok dalej.. Czy tak bawi się elita Ziemi? A może jeszcze śmielej?
    A film ..męczący,bez tempa.. Wysoka ocena i średnio przychylne komentarze..
    Czas bestii coraz bliżej.

  • chateau_de_sable Ale w opisie nie ma że to horror

  • ch2 ocenił(a) ten film na: 8

    maciekb80 To co ludzie przeżywali w "retrospekcji" obozu niewolników to z pewnością była komedia, a może s/f?

  • Dark_Sider ocenił(a) ten film na: 3

    chateau_de_sable Niesmaczny, przerysowany i co obecnie jest wielce modne - antybiały.

  • ch2 ocenił(a) ten film na: 8

    chateau_de_sable Niestety nie rozumiem. Co niby w tym filmie jest niesmaczne? Pomijając już fakt, że można w ten sposób określić przedstawioną w nim "retrospekcję".

  • ch2 Może próba udowodnienia na siłę, że rasizm wobec czarnych występuje nadal i jest wszechobecny. Scena gdzie Daniel jest z dziewczyną sam na sam po bankiecie, gdy mamy przedstawiony stereotyp amerykańskiego rasisty: to biały konserwatysta, będący w głębi zakompleksionym i niepewnym siebie, a chowający swoje kompleksy za maską przywiązania do tradycji i patriotyzmu. Scena wywiadu w telewizji gdzie stary (czyli na pewno konserwatywny), biały, "zdenerwowany" redaktor podważa (oczywiście na pewno z pobudek rasistowskich), wypowiedziane spokojnym, pełnym profesjonalizmu tonem argumenty naszej bohaterki, która to wie przecież co mówi, bo od lat zajmuje się "walką o prawa czarnych, w szczególności kobiet". Scena w hotelowej recepcji, gdy recepcjonistka ignoruje pytanie głównej bohaterki i ją lekceważy, scena z przemówieniem głównej bohaterki na konferencji, na której wygłasza tyradę na temat "patriarchalnej białej supremacji", oczywiście w tonie jak najbardziej naukowym, no bo przecież we wcześniejszych scenach zostaliśmy przekonani o tym, że jest osobą dobrze wykształconą i bardzo kompetentną, scena w restauracji gdy dziewczyny otrzymują nie dość "reprezentacyjny" stolik i proponuje im się nie dość wykwintny szampan, . No i oczywiście wszystko poparte scenami z "retrospekcji" i słowami Generała w spalarni, że i tak nie uda jej się tego zakończyć, a jemu podobni ludzie są wszędzie. No i po takim seansie wstaje z kanapy młody, średnio wykształcony czarnoskóry Amerykanin i idzie na marsz BLM podpalić sklep, w którym sprzedaje zapewne rasista, bo przecież wczoraj nie był wobec niego dość uprzejmy przy kasie, albo restaurację, w której kelnerzy to przypuszczalnie rasiści, bo przedwczoraj nie poświęcili mu dość uwagi obsługując jego stolik. A dlaczego podpalić? Bo trzeba z rasizmem walczyć ostro i zdecydowanie, bo jest ich tak wielu i są tak zajadli i zorganizowani, że tylko "ogniem i mieczem" można ich wyplenić. Ta właśnie próba udowodnienia na siłę istnienia systemowego rasizmu jest niesmaczna, choć ja nazwałbym to dosadniej.

  • dawid810909 Postaci w tym filmie są przerysowane i fakt, stereotypowe, ale taki przejawy rasizmu faktycznie w USA występują. To, że w Europie jest inaczej, to nie znaczy, że na każdym kontynencie ludzie są tacy, jak u nas. USA wyrosło na rasizmie i tam konflikt rasowy jest wręcz zakorzeniony w ich kulturze. Amerykanie żyją wciąż tym konfliktem i widać to po tym, jak nawet ich opinie na temat świata są zawsze wyrażane przez pryzmat ras. Przykładowo jeśli ktoś w internecie pisze do ciebie ''czarny'' albo ''biały człowieku''(w zależności z kim masz do czynienia) to wiadomo, że to Amerykanin). Ludzie spoza USA nawet naigrują się z Amerykanów, że mają obsesję na tym punkcie. I biali, i czarni. Nie spotkałam się, by ktoś inny spoza USA przywiązywał taką wagę do tego, jaki kolor skóry ma twój rozmówca.

    I ten rasizm to nie jest to tylko brak uprzejmości, przykładowo czarni w USA otrzymują średnio dłuższe wyroki za te same przestępstwa (kiedyś pisałam na ten temat tekst opierając się o statystyki z FBI i inne wiarygodne źródła, analizując je przez wiele dni, więc piszę prawdę). To, że czarni popełniają więcej przestępstw nie usprawiedliwia takich wyroków.
    Sam fakt, że w USA ciągle są zamieszki tego dowodzi, ludzie nie robią ich tylko dlatego, że im się nudzi i są mniej wykształceni. Wielu ludzi na świecie jest czarnych czy mniej wykształconych, a to w USA jest konflikt na taką skalę.
    Nie żebym popierała rozboje, to inna sprawa.
    To, że Polska ma historię, która miała sporo tolerancję wobec innych nacji to nie znaczy, że każdy kraj taką ma.
    Systemowy rasizm w USA jak najbardziej jest realny, bo wynika on bezpośrednio z historii tego kraju. Historia wpływa na zachowanie, kulturę czy zwyczaje ludzi, nawet wiele lat po danym wydarzeniu. Tak jak w Polsce zawsze będzie nas prześladować widmo II wojny światowej, nazistów i komunizmu, tak USA zawsze będzie miało piętno niewolnictwa.

  • Progresywna Polska tolerancyjna, ale biali Amerykanie dyndają wciąż na drzewach. Pozwól, ze zejdę z drzewa i zapytam: byłaś kiedyś w Stanach? Nie zamierzam odnosić się do zarzutów odnośnie rasizmu, a jedynie chce sprostować pewna rzecz - rasizm tutaj działa w obie strony, ale nie będę się przerzucać przykładami, bo to poziom przedszkola. Dalej - tak, ja na przykład przywiązuje wagę do tego czy rozmawiam z bialam czy czarnym. Nie dlatego, ze jestem rasistką, ale dlatego, ze wielu czarnych mówi swoją gwara, która za żadnego Boga nie rozumiem, chociaż jestem native speakerem. Obsesji na tym punkcie bynajmniej jednak nie mam.

  • cumartesi To, czy byłam w Stanach czy nie nie ma tu żadnego znaczenia - argumenty anegdotycznie nie mają bowiem żadnej wartości w dyskusji. Moje osobiste doświadczenia nie są zadnych dowodem na to, co się dzieje w USA, tylko statystyki. A tak pisałam, akurat statystyki znam i mogę podrzucić do nich linki.

    Czyli zwracasz uwagę na to, jakim językiem/gwarą mówią, a nie na ich kolor skóry. Ja przykladowo nie rozumiem śląskiego. Jednak nie każdy czarny mówi gwarą, podobnie jak nie każdy Ślązak mówi po śląsu. Także jasne, to nie jest rasizm.

    Natomiast ja tu odnosiłam się do czego innego, Amerykanie zwracają uwagę własnie na kolor skóry w dyskusji, więc nie rozumiem do końca co ma wnosić twój przykład. Ja tu pisałam o tym, że konflikt rasowy w USA jest rzeczą tak specyficzną, że Europejczykom trudno go zrozumieć i dlatego często negują jego istnienie.

    Rasizm może dotyczyć każdego, nigdzie tego nie zanegowałam. Natomiast tutaj mowa jest o rasizmie wobec czarnych, bo cały film tego się tyczy, więc nie rozumiem, po co przypominać, że inne kolory skóry mogą być też ofiarami rasizmu (nie tylko biali i czarni ludzie istnieją na świecie, więc to działa wiecej niż w dwie strony). Jednak w USA, a mowa tu o USA, to rasizm wobec czarnych był i nadal jest systemowy. Rasizm w USA wobec białych nie jest systemowy, tylko jednostkowy.

  • Progresywna Ok, czyli widziałaś Stany w tabelkach i wzorach statycznych, ale w rzeczywistości wypowiadasz się o czymś czego nie widziałaś na oczy. To trochę jak ci szaleni eksperci od UFO - nie widzieli, ale wierzą relacjom innych paranoików. Amerykanie (czyli JA) nie zwracają uwagi na kolor skory - jeśli zwracają to są to to przypadki sporadyczne, zwykle na południowych i wschodnich zadupiach jak Georgia czy Pensylwania. Jakbyś byla w Stanach, to może byś miała okazje zauważyć, ze dawno opuściliśmy lata pięćdziesiąte i rasizm systemowy. Sorry, ku klux klany zostały zdelegalizowane.
    Nie rozumiem i może z laski swojej mi wyjaśnisz, dlaczego my (Amerykanie) mamy przejmować się kolorem skory innej osoby, jeśli codziennie mamy styczność z osobami, które nie są tylko białe? Teraz białym rasistom trudno się żyje w Stanach - bo gdzie nie pójda do urzędu, to ich biali ziomale są w zdecydowanej mniejszości. Gwarantowany przepis na zawal.
    Jest mi zdecydowanie obojętne czy uważasz nas za rasistów, ponieważ każdy ma jakiś podział - jeśli nie na rasy, to na płeć, status, pochodzenie. Ja na przykład nie dogaduje się z innymi kobietami, więc gdy jest możliwość, zmieniam sprzedawcę na mężczyznę (niezależnie od koloru skory) i mam to daleko w nosie. Nie ma człowieka wolnego od uprzedzeń.