piękna muzyka, filmy niekoniecznie. ale 3 epizody rzucają na kolana 1) 'moc przeznaczenia' Charles'a Sturridge'a z muzyką Verdiego 2) 'armida' Jean-Luc Godarda !! z muzyką Jean-Baptiste Lully 3) 'liebestod' Franca Roddama z muzyką Wagnera z Tristana i Izoldy, ten epizod to absolutny geniusz!!!!
godard godarduje, roeg roeguje, altman altmanuje, russell russelluje, jarman jarmanuje, każde na swą modłę i drugim biegunie własnej radykalnej postawy twórczej
Wspaniałe:-)!!! Zwłaszcza liryczny segment "Depuis le jour". Jarman w najlepszej formie. Świetnie ogląda się też zabawną, lekko groteskową historyjkę ilustrującą "Rigoletto":-)