Le pacte des loups

2 godz. 22 min.
7,2 43 289
ocen
7,2 10 43289
9 523
chce zobaczyć
6,6 5
ocen krytyków
{"rate":6.6,"count":5}
{"type":"film","id":30712,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Le+pacte+des+loups-2001-30712/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Braterstwo wilków
  • Gladiator1000 ocenił(a) ten film na: 9

    Sceny walk są imponujące,fabuła bardzo dobra a klimat po prostu genialny ! Najlepszy był Mani:cichy,opanowany a jednocześnie najlepszy fighter w filmie. Takiego kozaka w realu nikt by nie rozwalił. Chociaż De Fronsac też jechał ostro z tym koksem. Mam makabryczny sentyment do tego filmu. Pierwszy raz widziałem go w młodości. Leciał na polsacie jako mega hit. Skończył się po pólnocy przez te ich reklamy. Zasrany polsat,niszczą klimat tymi swoimi tandetnymi blokami reklamowymi. Oby upadli !

  • Gladiator1000 Film niezły, ale bestia zbyt wymyślna, psuje cały efekt.

  • chemas ocenił(a) ten film na: 8

    lachus77 Niestety, faktycznie, że bestia nieszczególnie udana

  • Gladiator1000 Ja byłem w kinie na tym filmie i do pewnego momentu, jak i Ty, piałem z zachwytu. Niestety, gdy ginie najfajniejsza postać, film bardzo dużo traci. Końcówka nie bardzo przypadła mi do gustu. No i przegięcie z Le Bihanem...Nie wiem po jaką cholerę zrobili z niego takiego 'wymiatacza'? Jeszcze, żeby dali aktora, który jak Dacascos naprawdę coś potrafi. Ale nie, 'kaskader' wystarczył:P

  • Anonimus_Perfidius U mnie podobnie. Do dzisiaj nie wiem dlaczego zmarła ta rudowłosa Marianne :/

  • Kokonamaroko Mówisz, że umarła? Za cholerę nie potrafię sobie przypomnieć tej sytuacji/sceny, a całkiem sporo pamiętam z filmu. Chyba go sobie odświeżę.

  • Kokonamaroko Przypomniałem sobie go dziś. I...<o spojlerach chyba nie muszę mówić?:P>
    ...Marianne nie umarła na końcu. Wypłynęła statkiem do Afryki z Fronsackiem. Wcześniej jest scena, gdzie Fronsac znajduje ją umierającą po gwałcie brata i traktuje proszkiem Maniego. Zaraz potem nie było pokazane co dokładnie się stało, ale Thomas, który jest narratorem opowieści, mówi wyraźnie o ich wyjeździe do Afryki wyrażając nadzieję, że mają się dobrze. I ta ostatnia scena filmu sugeruje w ich przypadku szczęśliwe zakończenie.
    Powiem szczerze, że po dzisiejszym seansie, bardziej przychylnym okiem spojrzałem na wydarzenia po śmierci Maniego. Nadal mnie denerwuje Fronsac-wymiatacz, ale mimo wszystko już mnie aż tak nie razi. A zatem muszę zmienić ocenę filmowi z 6/10 na 7,5/10. Skoro takiemu gniotowi fabularnemu jak Fury Road wystawiłem szósteczkę to tym bardziej ten obraz zasługuje na wyższą notę.
    Pozdro:)

  • Ladros12 ocenił(a) ten film na: 8

    Gladiator1000 Aj fajny film, fajny ;) Faktycznie końcówka lekko przynudzać zaczyna momentami, no i ta bestia taka średnia. Liczyłem, że wyjaśni się to w jakiś inny sposób, tj. ok bestia to zwierzę "zmodyfikowane", ale czasami przesadzali z jej ponad naturalnymi zdolnościami (walka w wąwozie). Do scen kung-fu bym się nie czepiał, takie były czasy wtedy jak robili filmy i na ten czas wyglądało to super ;) No i oczywiście Mani :) Szkoda chłopa zwłaszcza, że zginął przez tę głupią cygankę, która nie wiem czy była aż tak chora umysłowo czy padło jej na łeb od dolegliwości fizycznych (padaczka). De Fronsac też mi się podobał, zwłaszcza ta scena przy stole kiedy przedrzeźnia starszą panią :) Świetny duet z Dacascosem. Ogółem rzecz biorąc, gdyby to była faktycznie jakaś intryga bez bestii (która byłaby tylko z pozoru) to film spokojnie zasłużyłby na 9.