Carandiru

2003 2 godz. 20 min.
7,4 5 249
ocen
7,4 10 5249
3 782
chce zobaczyć
powrót do forum filmu Carandiru
  • Film się dobrze ogląda ale końcówka z pacyfikacją więźniów niestety zawiera manipulację emocjami widza i jednostronne pokazanie sytuacji. Policja jest zobrazowana jako bezwzględni pozbawieni uczuć mordercy. Brak w filmie relacji policjantów z tamtych zajść. Gdyby autor filmu pokazał choć trochę życia policjantów, ich rodzin i tego jak zmagają się z trudnościami w ochronie obywateli i utrzymaniem porządku to widz zapewne inaczej by ocenił ich działania. To była pacyfikacja najgroźniejszych przestępców i degeneratów, którzy wszczeli zamieszki w więzieniu a nie uczciwych obywateli bawiących się na niedzielnym pikniku. Gdyby sytuacja się rozwinęła i więźniowie wydostaliby się z więzienia to życie uczciwych obywateli by na tym ucierpieło a wina by oczywiście została zwalnona na nieudolną policję, która nie zainterweniowała w odpowiedni sposób. Przestępcy są widzowi przedstawieni z detalami, natomiast stróże prawa pokazani są albo jako skorumpowany element albo jako zabójcy "niewinnych" więźniów. Każdy kto mieszkał w Brazylii lub ma niewielkie pojęcie co się tam na ulicach dzieje wie jakim problemem jest tam przestępczość. Dla przykładu w 2015 roku na ulicach Brazylii zostało zamordowanych więcej ludzi niż podczas konfliktu w Syrii.
    Dodam jeszcze, że liczba morderstw w Brazylii wynosi tyle co wszystkie morderstwa dokonane w USA, Chinach, całej Europe, północnej Afryce, Japoni, Indonezji, Australii, Kanadzie i Nowej Zelandii razem wziętych! (https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_intentio nal_homicide_rate)
    Przestępcy są brutalni a policja się tam nie szczypie, dostosowują metody do astronomicznie trudnych realiów.

  • strony POLICJANCI SKAZANI PO 21 LATACH ZA MASAKRE W BRAZYLIJSKIM WIĘZIENIU. Ofiary: 12 więźniów, skazani: 23 policjantów, wyroki: po 156 lat dla każdego. Tak zakończył się pierwszy etap procesu dotyczącego tragedii z więzienia Carandiru. To jeszcze nie koniec - w czasie masakry w 1992 r. zginęło 111 osób.Zakład karny Carandiru nieopodal Sao Paulo słynął z przemocy i nieludzkiego traktowania skazanych. W tym więzieniu, zbudowanym dla 3,5 tys. osób, zwykle przebywało ponad 8 tys. ludzi. Warunki były straszne: ciemne, przeludnione cele, choroby, brud, nędza.

    Więźniów przebywających w najgorszych warunkach nazywano "amarelos" (żółci) - od koloru skóry, którego nabywali przez lata pozbawieni dostępu do światła i świeżego powietrza. Więzienie Sona, w którym rozgrywa się akcja trzeciej serii "Prison Break", jest wzorowane właśnie na Carandiru.

    W takich warunkach nietrudno było o bunt. A jednak wielka masakra w Carandiru rozpoczęła się od niewinnej bójki. Dwóch więźniów posprzeczało się z błahego powodu. Jeden z nich uderzył drugiego drewnianym kijem. Zanim ten ruszył po pomoc do lekarza, jego koledzy wpadli we wściekłość. Gdy strażnicy usiłowali schować napastnika przed napierającym tłumem, tamci wyłamali drzwi. Wtedy straż więzienna się ewakuowała i wszczęła alarm. Rozochoceni więźniowie opanowali w tym czasie cały teren więzienia, choć nie brali zakładników ani nie uciekali. Władze więzienia poinformowały o zajściu miejscowych notabli: szefa policji metropolitalnej Ubiratana Guimaraesa i gubernatora Sao Paulo Luisa Antcnia Fleury Filio. Władze uznały sytuację w więzieniu za bardzo poważną i zdecydowały się na brutalną interwencję militarną.

    Do tej pory nie wiadomo dlaczego - według świadków więźniowie sygnalizowali chęć rozejmu poprzez wyrzucanie broni z okien i zawieszanie białych szmat na budynku. Wiadomo też było, że nikt z więzienia nie może uciec. Mimo to 2 października 1992 r. o godzinie 16.30 325 członków brygad Guimaraesa wtargnęło do pawilonu dziewiątego. Jak twierdzą oficerowie, którzy byli świadkami wydarzenia, więźniowie nie stawiali oporu, tylko uciekali. Policja jednak strzelała im w głowy i klatki piersiowe. Niektórzy szczuli rannych psami.W sumie wystrzelono 515 nabojów, którymi zabito 103 osoby. Następnych ośmiu więźniów zmarło w wyniku ran zadanych nożami lub innymi narzędziami. Kolejnych 130 odniosło poważne rany. Po stronie policji było 23 rannych.

    Pomimo wysiłków rządu i policji próbujących zablokować przedostawanie się informacji do mediów prasa brazylijska dostarczyła szczegółowych opisów historii. To wywołało międzynarodowe protesty, które przybrały najostrzejsze formy, gdy opublikowano dużą serię zdjęć z miejsca zdarzeń. Żądania likwidacji więzienia utrzymywały się nieustannie do roku 2002, kiedy to Carandiru zamknięto, a następnie zburzono.

    W 2003 r. na podstawie wydarzeń z 1992 r. powstał w koprodukcji brazylijsko-argentyńskiej film fabularny pod tytułem "Carandiru".W lutym 2000 r. rząd brazylijski wziął na siebie odpowiedzialność za masakrę przed Międzyamerykańską Komisją Praw Człowieka. Kilka lat później skazano szefa policji metropolitalnej Ubiratana Guimaraesa na 632 lata za wydanie decyzji, która spowodowała śmierć wielu ludzi, ale w 2006 r. sąd unieważnił wyrok. W tym samym roku znaleziono Guimaraesa martwego. Powodów jego śmierci nie wyjaśniono do dziś.

    21 kwietnia 2013 r., 21 lat po masakrze, ogłoszono wyrok w sprawie pacyfikacji: 23 policjantów, otwierając do tłumu ogień z broni automatycznej, dopuściło się użycia siły nieproporcjonalnej do zagrożenia i do rozmiarów buntu więźniów. Każdy z nich został skazany na 156 lat więzienia - w Brazylii zniesiono karę śmierci.

    Wyrok ten zakończył pierwszą część procesu, który został podzielony na cztery etapy ze względu na wysoką liczbę oskarżonych. W sumie osądzonych ma być 79 policjantów i funkcjonariuszy więziennych.

  • darecki77 Swietny komentarz, dzieki za wklad.