To nie Superman ani Batman byli pierwsi. To Shadow!
Szczyt jego popularności to lata 30 i 40. Pierwsze, już w roku 1930, powstały opowiadania pisane w tzw `pulp magazine` czyli tanich wydawnictwach cyklicznych, głownie były to kryminały i fantastyka. Następnie słuchowisko radiowe w którym udział brał sam Orson Wells,...
tego mogą pozazdrościć dzisiejsze produkcje marvela!polecam, świetna muzyka(jerry goldsmith),zdjęcia ,reżyseria 8/10.
Czy naprawdę Cień nie miał w komiksie bardziej interesujących przygód? Potomek Dżingis-Hana? Toż to kicz! A do tego jeszcze telepatia i bomba atomowa. Oczywiście wszystko to zostało zaserwowane w kiepskim stylu. Uważam, że film byłby o wiele lepszy, ciekawszy i klimatyczny, gdyby Cień walczył ze zwykłymi gangsterami....
więcejNie rozumiem czemu taka niska ocena. 6,5/10 spokojnie, klimatyczny film komiksowy w stylu retro, może trochę za mało akcji ale dobry.
Przeciętny film na podstawie komiksu, pozbawiony jakiejkolwiek logiki wykreowanego świata, dłużący się i trochę męczący. Słabszy kuzyn Dicka Tracy.
Jak dla mnie jest to jeden z lepszych filmów na podstawie komiksów jaki został stworzony. Dzisiaj już trochę nieznany i przez to niedoceniany. Ma wszystko, świetny klimat, kozackiego głównego bohatera, wartką akcje ale przy tym ciekawą historię w którą wmieszane zostały różne smaczki, dobrych aktorów i ich grę,...
Dlaczego Alec Baldwin w przebraniu Cienia ma zmienioną twarz, bardziej wygląda w tej chuście na twarzy jak jego brat William. ?
A o niebo lepiej Russellowi Mulcahy'emu wyszły pierwsza i druga część "Nieśmiertelnego". Natomiast, co do "Cienia" mam trochę zastrzeżeń - żółwie tempo jak na kino komiksowe, niezbyt spisująca się obsada aktorska, typowa muzyka bez fajerwerków, scenografia akurat na duży plus i jeszcze nawiązanie do "Dawno temu w...
Piosenka która leci w czasie końcowych liter to "ballroom" - kompozycja Jimma Steinmana twórcy ścieżki dźwiękowej do musicalu "Dance Of The Vampires" :)Sam film słaby ,raczej dla wytrawnych fanów lubiących ekranizacje wszelkiej maści komiksów...
Okropnosc - podpada pod tani amerykanski serial (jeszcze gorzej nawet niz Herkules czy jaka tam Xena)
średni, taka jest prawda, nikt i nic tego nie zmieni, jedna z droższych produkcji 1994 roku,
która okazała się totalnym niewypałem. Szkoda bo zmarnowany potencjał.