7,7 44 tys. ocen
7,7 10 1 44166
7,0 24 krytyków
Control
powrót do forum filmu Control

Po obejrzeniu jeszcze bardziej czuję twórczość White Lies, Editors, Interpol...Świetna muza, smutny, poetycki, życiowy film!

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
ocenił(a) film na 9
tim_tim

To poetycki czy życiowy?

Tijuana

Zapewne istotne tu będzie rozumienie słowa poezja, ale nie chcę się wdawać w dyskusję na ten temat, a przynajmniej nie na tym forum:) Ja nie uważam, że życie i poezja wykluczają się, dlatego napisałem jak napisałem:)

ocenił(a) film na 9
tim_tim

Btw. - a nie czujesz bardziej twórczości JD? ;)

Tijuana

:) To oczywiste, ale oni są dla mnie odlegli...i już niestety nie wydają nowych albumów;) A White Lies, Editors... mam możliwość słuchać na żywo na koncertach i smakować ich nowe utwory. Tam to - piękna przeszłość...a to teraz to moje życie tu i teraz:)

ocenił(a) film na 9
tim_tim

Polecam w takim razie The National. White Lies i Editors jakoś dupy nie urywają, zwłaszcza w kontekście porównań do JD (zawsze się zastanawiam na ile to szczere a na ile sprytnie obliczone na zainteresowanie spragnionych muzyki "w klimacie JD" nastolatków). Dzięki bogu zawsze można sobie odpalić Closer czy Unknown Pleasures.

Tijuana

Byłem na koncertach Editors i White Lies i nie widziałem tam nastolatków;) W kinie na Control też widz dość zróżnicowany, ale nastek nie dostrzegłem:))) Chyba bardzo mały ich procent słucha takiej muzy ( i w ogóle wie, że był taki zespół jak JD). Co do The National, to podoba mi się ich brzmienie, ale średnio wokalista, no ale pewne rzeczy są po prostu sprawą gustu i nie ma co za dużo filozofować prawda?:) Ważne, że zgadzamy się co do JD, że wysoko cenimy ich twórczość i film, który spowodował niniejszą wymianę zdań:)

ocenił(a) film na 9
Tijuana

jestem nastolatką i ubóstwiam JD mówicie że editors i white lies to podobne klimaty ...znam ich tylko z nazwy powinnam ich spróbować ? normalnie to słucham bardziej rocka z lat 60 spodoba mi się ?

ocenił(a) film na 9
Roxana97

Ja bym raczej The National, Interpol i Editors polecała (w takiej kolejności). White Lies ciutkę przynudzają moim zdaniem.

Tijuana

White Lies - wyłącznie pierwsza płyta, zawsze warto spróbować.

lightdivining

Zgadza się 1 zdecydowanie lepsza niż 2, ale na 2 też jest parę ciekawych songów;) Na żywo cudnie się przy nich bawiłem...

Tijuana

Niektórzy twierdzą, że wszystko jest poezją. Zatem kolega nie minął się z prawdą. Życie też może być bardzo poetyckie.
Ja mogę powiedzieć, że po obejrzeniu tego filmu bardziej czuję rozdarcie pomiędzy dwoma kobietami. Ale jak mawiał Wojaczek - wiersz jest jak kobieta. Więc pozostajemy w temacie poezji :)

ocenił(a) film na 9
Tom__Tom

Nie chciałam tego pisać, ale przeraża mnie egzaltacja współczesnych mężczyzn,

Tijuana

Ej tam - zaraz egzaltacja... Nie ma nic przesadnego w... poezji :)

ocenił(a) film na 7
Tom__Tom

No właśnie...:)

Tom__Tom

:)... Poza tym, jeżeli teksty (wiele z nich dosłownie są wierszami Iana do których później napisał muzykę) Joy Division nie są poezją, to ja jestem z księżyca;)

tim_tim

Uwielbiam Joy Division,a po tym filmie nawet jeszcze bardziej:) Teksty Curtisa są mega poetyckie,jeśli ktoś mówi,że nie,to znaczy,że mało wrażliwą ma duszę;] Sama postać Iana tajemnicza,depresyjna..artysta mocno niepokorny.Szkoda,że tak skończył w walce ze swoim demonami.Coś w tym jednak musi być,że wielu artstów umiera młodo..Choćby Morrison,czy Cobain..wszyscy byli bożyszczami tłumów,piękni,młodzi bogaci,a nie poradzili sobie i wybrali śmierć.
Sam film przepięknie zrealizowany..czarno-białe zdjęcia,nostalgiczny klimat i cudowna muzyka.I'm impressed:)

avosette

No właśnie:)

ocenił(a) film na 10
tim_tim

nie stawiaj w jednym rzędzie white lies, editorsów, interpolu z joy division! To zniewaga

malaisia

:) Dla pełnej "zniewagi" dodam jeszcze The National!:)

ocenił(a) film na 7
tim_tim

Muza wymiata!