Poszłam na ten film razem z kumpelą. Było nam smutno i chciałyśmy się pośmiać. Z Britney, oczywiście. No i się nie zawiodłyśmy... Najśmieszniejsze były te sceny, które chyba miały wzruszać i te romantyczne: ("Masz popiół na twarzy...") .
Filmik leciutki i przyjemny, kręcony chyba z myślą o 10-letnich dziewczynkach...
Oczywiście, że aktorstwo jest niskich lotów, a historia mało porywająca ale… ta Britney! Ten uśmiech! Ta radość życia! Każdy fan jej starej muzyki powinien to zobaczyć :)
Mimo prostej i dość banalnej fabuły film wciąga i oglądając go można się zrelaksować. Lubię do niego wracać. Może dlatego, że przypomina mi czasy, gdy byłam nastolatką i uwielbiałam Britney? Myślę, że tak. Crossroads to pewnego rodzaju powrót do dzieciństwa/ wczesnej młodości i jest w tym wszystkim jakaś magia.
Pamiętam go z dzieciństwa zresztą oglądałam go wiele razy, bardzo mi się podoba i przekaz mądry aby gonić za swymi marzeniami.
Nie rozumiem dlaczego ma tak niską ocenę jak wiele innych pustych filmów maja po 7 albo 8. Tak czy siak może bardzo lubię ten film ze względu na Britney Spears, którą uwielbiam od dziecka aż...
Aż przykro mi kiedy tak dobre pomysły są tak zaprzepaszczane.
Reżyser nie skupił się na żadnym problemie dogłębnie.
Poruszonyjch jest kilka tematów, a żaden nie omówiony dobrze.
Owszem próby były (np. nocna rozmowa dziewczyn), ale dlaczego nie zostały rozwinięte?
To widać odrazu. Zamiast zagłębić się w nie, reżyser...
Ale nikt jakoś nie jedzie J Lo i jej słodziutkich jak miodzik filmików romantycznych("powiedz tak"-błeeeeeeeeeeee)! Jak dla mnie film z Brit nie jest wcale gorszy od innych tego typu filmów, poziom taki sam, ale wszyscy go jadą tylko dlatego bo gra w nim Brit, a tera to Brit "najgorsza wieśniara świata".
Film jest w niektórych momentach przesłodzony do granic niemożliwości. Wspomnę tu scenę, w któej dziewczyny po latach się sobie zwierzają. Nie chodzi o same babskie rozmowy. chodzi mi choćby o to ostatnie stwierdzenie jednej z bohaterek: Obiecajcie, że zostaniemy przyjaciółkami. O mamo... Jakby się cukru najadła......
więcejLubię Britney,ale lepiej żeby nie tykała się scenariuszy. Ani to komedia,ani musical co to wogóle za gatunek??Nic sie nie dzieje,no nic!Gdyby Britney nie grała wyzwalającej się przyzwoitki tylko kuszacą amerykańską dziewczynebyłoby lepiej. Gdyby w tle zamiast słodkich łzawych kawałków grało Baby one more time i...
Trzy przyjaciółki z dzieciństwa jednoczą się ponownie po kilku latach rozłąki aby spełnić daną sobie obietnicę wspólnego wyjazdu do Los Angeles. Po latach rozłąki okazuje się, że wszystkie horrendalnie się od siebie różnią, ale nastolatki, z pomocą tajemniczego Bena, i tak jadą w podróż by dogonić swoje marzenia. Żadna...
więcej