Moim zdaniem fabuła filmów o życiu obozowym, w tym przypadku właściwie polowego szpitala psychiatrycznego(zaznacza to starszy funkcjonariusz NKWD), nie może czy nie jest w stanie mieć "sensu", "celu", "finału". Skoro to nie jest film o ucieczce jednego/kilku/wszystkich więźniów(np. filmy o Sobiborze czy Operacja...