Film od początku klimatem przypominał mi Nienazwane, który też jest oparty na prozie Lovecrafta (której nie znam), i miał chyba równie niski budżet. Aktorstwo jest kiepskie, muzyka brzmi tanio, ale pasuje do całości. Dużo gadania, akcja przyśpiesza dopiero w ostatnich 30 minutach (od sceny na cmentarzu) i wtedy robi...
więcej