Dla wszystkich, którzy zakrzykną: "hurr durr, to nie umywa się do anime".
Zwróćcie uwagę, że filmy (zarówno pierwsza, jak i druga części) powstały przed wypuszczeniem pierwszego odcinka anime. Shunsuke Kaneko tworzył je wyłącznie w oparciu o mangę, zmieniając "co nieco" pod swoją wizję. A miał na to pomysł, można...
Nie widziałem anime,ale to bez znaczenia. Death Note oglądałem jak w jakimś transie. Scenariusz jest kapitalny. W całym filmie nie ma jakiś nadzwyczajnych efektów,strzelanin czy scen walki a mimo to patrzy się na to wszystko z niewyobrażalnym zainteresowaniem. Same słowa wypowiadane przez bohaterów,jak i sam przebieg...
więcejDla mnie to przyjemny powrót po latach do uniwersum po obejrzeniu anime. Filmów nigdy nie oglądałem, a okazuje się, że (przynajmniej ten pierwszy) warto. Może i rzecz nie ma takiego kapitalnego, gęstego klimatu, co anime i tak dobrej muzyki, ale i tak warto, a nawet należy mu dać szansę. Raczej wszystko mi się tu...
kiedy dwójka jest równie wspaniała co jedynka(w tym przypadku może i lepsza). Podkreślam,że nie widziałem anime,ale ten film jest znakomity w każdym calu. Najbardziej przypadła mi do gustu postać tego genialnego detektywa,nieustannie wcinającego słodycze. L był kapitalny,rozwalił system i okazał się godnym...
Jakiego aktora japońskiego byście widzieli w tej roli? Jak dla mnie Tatsuya Fujiwara się nie spisał i ogólnie nie pasował do roli za to moim wymarzonym kandydatem na Lighta jest Haruma Miura. Dlaczego: otóż widziałąm go w Bloody Monday i znakomicie odegrał rolę genialnego hakera więc osoba geniusza mu jak najbardziej...
więcej