Dlaczego? Z trzech powodów:
1) Nie jest nadto przecukrzony.
2) Zawiera jeden przemyślny koncept (ściśle związany z tytułem)
3) Ma absolutnie niesamowitą ścieżkę dźwiękową - kto czai, zrozumie...
Tę ostatnią polecam - dla zainteresowany tracklista:
01 Deerhoof: "Matchbook Seeks Maniac (Dedication Mix)"
02 Cat...
tak jak w temacie
to cienkie i wkurzajace filmido
z każda minuta chcesz zeby sie zakonczylo
glowny bohater jest psychiczny a mandy moor tez po przejsciach.
ogolnie mial bardzo slaba fabule
nie mozna mowic ze latwo sie ogladalo.
znam sie na filmach i wiem co mowię.
w kazdym badz razie nie polecam mlodym ludziom.
Zaczyna się naprawdę bardzo dobrze, ale potem niestety standardzik i odgrzewany kotlet, udziwniony na siłę. Na plus na pewno muzyka, dobrze zagrali Billy Crudup, Tom Wilkinson i Dianne Wiest (troche za mało "wykorzystana").
Spoiler! Gdyby film skończył się wizytą na cmentarzu samego Henrego, jeszcze bym to kupił.
Muszę przyznać, że nie oglądałam naprawdę dobrego filmu z Mandy Moore. Ten jest pierwszy. Trochę dziwny, ale własnie dzięki temu jest tak wyjątkowy.
Bardzo podobały mi się dialogi Henry'ego i Rudy'ego o życiu. Z niektórymi się zgadzam.
"-Wiesz czym jest zycie?
-Szyderczym śmiechem w drodze do bram...