Tarantino mimo upływu lat dalej sie bawi.Tarantino wciąż niezawodny jako mistrz pastiszu i
specjalista od odrestaurowywania starych,troszke juz zapomnianych a takze niedocenianych
gatunków filmowych, wraca w pięknym stylu ze swoim nowym "dzieckiem" nazwanym przez
swojego tatusia Django.Ta prosta historia mogłaby...
Dobra fabula, swietne zdjecia,niezla muzyka i niebalnalne dialogii. Wg mnie pierwsza polowa filmu, gdy Dr Shultz gra pierwsze skrzypce - wyraznie lepsza. Dowcipniejsza, inteligentniejsza, surowsza. Do szczytowej formy z "Pulp Fiction" troche brakuje, ale jak komus podobaly sie "Bekarty Wojny", to z pewnoscia nie...
Nie rozumiem po co antyfani Tarantino w ogóle wypowiadają sie na temat tego filmu .. przecież wiadomo że będzie w takim samym , specyficznym stylu jak wszystkie inne. Więc wezcie sie ogarnijcie zamiast pisać takie idiotyzmy.
Django to rewelacja, wiem, ale w rankingu jest już wyżej od filmów tak kultowych i doskonałych jak chociażby Milczenie Owiec, Leon Zawodowiec, Podziemny Krąg czy Człowiek z
Blizną... Mimo wszystko na to nie zasługuje... A absurdem będzie, jak ten film będzie wyżej od Pulp Fiction, ludzie ludzie :D
Czy ktoś zauważył, że "prawie" ostatnia scena w Candy"domu" bardzo nawiązuje do ostatniej
sceny w Scarface... czy tylko ja jestem taki spostrzegawczy...?
tylko bardzo dobry. 8/10 to maksimum jakie można dać temu filmowi. Dobry Fox & Waltz, genialny
Di Caprio i wkurzający Samuel no ale taki miał być właśnie w tym filmie. Ciekawa historia, trochę
długi i chwilami trochę nudnawy, ale sceny walki i wyjście z Candylandu Foxa mistrzostwo świata
:)
Dlaczego ręką DiCaprio krwawi (i to dosyć intensywnie) w scenie w której opowiada o starym
Benie? W następnej scenie, widzimy że ma już zabandażowaną rękę.
Nigger on the horse? Nigger with the beer? Nigger with a deal?
Godny film, podobało mi się to w jakis sposób wykreowane zostały postacie, udany western jak na 2012 rok, oby wiecej takich filmow
Nie mam zielonego pojęcia za co tak niezwykle wysoka ocena ! Szokuje mnie to. Nie umywa się do świetnych "Bękartów wojny".
Niestety, wielki zawód.
emanująca okrucieństwem, co się dzieje z filmem, że koniecznie trzeba litrów czerwonej farby i flaków fruwających w powietrzu. Gdzie wrażliwość i odpowiedzialność twórcy?
Świetny film, warty obejrzenia. Samo nazwisko reżysera przyciąga bo Tarantino jest świetny. Niektóre sceny w filmie są świetne (początek, worki czy choćby zakończenie). Naprawdę polecam :)
Ennio Morricone wykonał kawal dobrej roboty
co mi się nie za bardzo podobało to wystrzelająca krew z aktorów
po za tym super polecam do oglądnięcia
Nie jestem wstanie zrozumieć co w tym filmie mogło się podobać?!? Jak rozumiem tzw śmieszne
momenty były skierowane do funboyów Tarantino? Ok scena z workami na głowie ujdzie, kilka
innym momentów również. Co do fabuły, miałkie, nudnawe byle co bez pomysłu, wyszła pulpa, jak
rozumiem z zamierzenia... Być może...
Nie spodziewałem się tego. Jestem fanem filmów Tarantino. Oczekiwałem wiele od Django, ale on przerósł me najśmielsze oczekiwania. To czy film jest dobry czy nie to nawet nie ma sensu debatować. Mamy do czynienia z tym za co kochamy Tarantino. Niepotrzebny nadmiar krwi, żarty sytuacyjne, świetna muzyka i jeszcze lepszy...
więcej