Leona i Maksa różni prawie wszystko. Pierwszy (Andrzej Grabowski) to sympatyczny, trochę fajtłapowaty pechowiec, nauczyciel łaciny, były hipis. Drugi (Robert Gonera) to macho, wysportowany policjant, zafascynowany elekronicznymi gadżetami. Przypadkiem jednak trafiają na siebie i zostają wplątani w pewną sensacyjną intrygę. Oczywiście muszą (wspólnie) poradzić sobie w nowej sytuacji.
Obejrzałam film tylko dlatego, że jest w nim moje auto-ale gdybym wiedziała, że efekty specjalne
przy jego wysadzaniu będą tak marne , chyba bym go nie sprzedała. Nawet nie chciało im się
zmienić desek rejestracyjnych... co już mówi o ich "dbałości o szczegóły" . Fajna pamiątka dla
mnie po moim Chevrolecie, ale...
W filmie podobało mi się tylko to, że obsada złożona z samych aktorów z tvp i polsatu. Ja mam osobiście dość tych tvn filmów w których przeważnie grają Ci sami aktorzy,
Karolak oczywiście gra w każdym !! :D co wiecej mózna powiedzieć w filmie nie wieadomo kompletnie o co chodzi brak ładu i składu. mistrzowskie...
najlepsza komedia od czasów starych dobrych komedii przełomu wieku typu poranet kojota czy chłopaki nie płaczą. Mam w du... czy sceny sa relistyczne czy nie. Chyba w tym filmie chodziło o coś innego
A poza tym, co można powiedziec... Upadek, można miec nadzieję, nie ostateczny, polskiej kinematografii. Teraz już nie ważne, co się przedstawia, ważne, żeby odpowiednio to zareklamowac. Niektórzy aktorzy za dobrą kasę zagrają w każdym ścierwie, szczególnie w Polsce:-\\
Film jest beznadzieją, co martwi, gdyż zapowiada...