Krystyna Feldman 

Krystyna Zofia Feldman

8,3
9 475 ocen gry aktorskiej
Krystyna Feldman
Często się zdarza sytuacja, kiedy widząc twarz jakiegoś aktora nie możemy przypomnieć sobie jego nazwiska. Osoba wydaje się znana, nawet lubiana, a mimo to imię umyka pamięci. Może dlatego, że w czołówce filmu pół ekranu zajmują nazwiska głównych bohaterów, a aktorów budujących drugi plan jest o wiele więcej. Niektórzy z nich pojawiają się sporadycznie, nieomal niezauważeni, inni jak KRYSTYNA FELDMAN, obecna w polskim kinie prawie od jego początku, stworzyli galerię charakterystycznych, niezapomnianych postaci.

Urodziła się 1 marca 1916 roku we Lwowie. Jest córką aktorów: Katarzyny Feldman (1886-1974) i Ferdynanda Feldmana. Debiutowała na scenie Teatru Miejskiego we Lwowie jako siedemnastolatka. Po zakończeniu wojny występowała w wielu miejsca, aż w końcu związała się z Teatrem Nowym w Poznaniu. Zarówno w kinie, teatrze, jak i TV uchodzi za mistrzynię drugiego planu. Jej filmowym debiutem była drobna rola w socrealistycznej "Celulozie" Jerzego Kawalerowicza z 1953 roku. Otrzymała nagrodę za całokształt twórczości na festiwalu "Prowincjonalia 2001" we Wrześni.

Krystyna Feldman wyposaża swe bohaterki w tak silne znamię autentyzmu, iż niektórzy reżyserzy powielili typ tworzonej przez nią bohaterki w kolejnych utworach. Tak było z postacią dewotki, przedstawioną po raz pierwszy w "Celulozie" Jerzego Kawalerowicza z 1954 roku. Wcielała się w dewotkę wielokrotnie jeszcze w przyszłości, nie powielając przy tym w żadnej z nowych ról cech osobowości. W "Celulozie", świadoma wykorzystując swe naturalne warunki, stworzyła postać nieodparcie śmieszną, ale, co ważniejsze,niezwykle sugestywną. W pamięci widzów równie silnie utkwiła zapewne podobna rola, ale zagrana po ośmiu latach w filmie "Głos z tamtego świata"(1962)Stanisława Różewicza -prostej kobiety bezgranicznie wierzącej w boskie objawienia i posłannictwo swej lokatorki, oszustki wykorzystującej tę naiwność. Tym razem postać w wyrazie, jaki nadała jej aktorka nie była śmieszna. Wprawdzie na widowni gościł śmiech, ale wywołany bardziej sytuacją niż charakterem postaci.

Feldman wykorzystała konwencję aktorstwa właściwego "czarnej komedii". Chociaż przedtem grała w wielu filmach, które zyskały popularność("Kapelusz pana Anatola"(1957) jako koleżanka z pracy-kobieta na przyjęciu i "Inspekcja pana Anatola"(1959) Jana Rybkowskiego jako członkini jury konkursu piękności w Paryżewie), "Awantura o Basię"(1959) Marii Kaniewskiej w kolejnej roli dewotki, serial TV "Na drodze"(1961)-odcinek pt. "Świadectwo urodzenia" Stanisława Różewicza jako chłopka z pacyfikowej wsi czy "Ogniomistrz Kaleń"(1961) Ewy i Czesława Petelskich) to jednak postać Heli Fabiańczykowej z "Głosu z tamtego świata" wyróżniła się wśród nich zdecydowanie. Ale to nie koniec plejady dewotek w wykonaniu Feldman. W "Dwóch żebrach Adama"(1963)Janusza Morgensterna pojawiła się jeszcze jedna. W tym obrazie mieszkanka Godów, bigotka jest agresywna, a nawet groźna. Wszystko co wykracza poza od dawna powszechnie uznawanego obyczaju, zagraża z takim mozołem budowanemu sztywnemu światu reguł i tradycji bohaterki. Feldman w tym filmie budzi niechęć. Taka jest wymowa filmu i także postaci granej przez aktorkę. Każda z tych trzech wymienionych ról, choć dająca się określić tym samym mianem, jest zdecydowanie inna. Pierwsza "nawiedzona" jest śmieszna, druga groteskowa, trzecia wreszcie, groźna. Jest to niewątpliwy sukces obrazujący dobitnie szerokie możliwości jej warsztatu aktorskiego. W latach następnych potwierdza to jej nieustanna obecność na ekranie; żeby wspomnieć tylko pielęgniarkę z "Sublokatora"(1966) Janusza Majewskiego czy rajfurkę, "opiekunkę" Magdalenki z "Lalki"(1968) Wojciecha Hassa. Oryginalny sposób budowania postaci poznaliśmy nie tylko w kinie, ale także w telewizji.

Krystyna Feldman wystąpiła w serialach: "Kapitan Sowa na tropie"(1965)-odcinek pt. "Cichy pokoik" jako Kwiecińska, "Stawka większa niż życie"(1968)-odcinek pt. "Ściśle tajne" jako sekretarka Reila, "Wakacje z duchami"(1970)Stanisława Jędryki, "Chłopi"(1973)Jana Rybkowskiego czy "Na kłopoty...Bednarski"(1986) Pawła Pitery jako Tzarowa. Zagrała świetnie panią Gienię, woźną w tulczyńskiej szkole w serialu TVP1 "Plebania"(2003). Reżyser Jerzy Hoffman zaangażował ją do ról telewizyjnych w serialach; Ukrainki w „Ogniem i mieczem”(2000) i wróżki w „Stara baśń”(2003) .

W filmie "Yesterday"(1981)Radosława Piwowarskiego zagrała starą ciotkę "Ringę" wychowującą dorastającego, niesfornego siostrzeńca, zafascynowanego muzyką The Beatlesów. Sekwencje z Feldman stanowią majstersztyk aktorski. W pozornej surowości zmęczonej życiem kobiety zawarła aktorka wiele ciepła i wyrozumiałej mądrości.

Odwołując się do najprostszych uczuć Feldman wzrusza i rozśmiesza z jednakową łatwością, dając popis swobodnego operowania środkami wyrazu. Aktorka potrafiła wywołać coś, co rzadko spotyka się w filmie- a co tak cenią sobie widzowie -śmiech przez łzy, najczystsze wzruszenie, bez którego przecież nie istnieje prawdziwe kino.



Zobacz pełny opis

dane personalne:

data urodzenia: 1 marca 1916

data śmierci: 24 stycznia 2007

miejsce urodzenia: Lwów, Austro-Węgry, (obecnie Ukraina)

Orzeł
Zdobyła 2 nagrody Orzeł, 4 inne nagrody oraz 1 nominacja
Sprawdź wszystkie nagrody
Jej rodzice - Katarzyna (1886-1974) i Ferdynand - byli aktorami.
W 1937 roku ukończyła Państwowy Instytut Sztuki Teatralnej w Warszawie (Polska).
Jej brat, Jerzy Feldman, był scenografem.
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

i to w niezłej formie. Też bym tak chciała

Zyła skromnie, w małym mieszkaniu bez lodówki i telewizora, chodziła kilkadziesiąt lat w tych samych ubraniach, jeździła do teatru autobusem i przeszła do historii jako wielka aktorka. a dzisiejsze celebrytki, nabotoksowane, wożące się luksusowymi bolidami, mające prywatny samolot, co chwila zmieniające ubrania,...

Po prostu mistrzyni

Chodzi mi o aktorkę z 30min i 01sek jak Zbyszko sięga po kwiatek zrzucony z okna, przez chwilę za nim w tłumie stoi pani Feldman i wydaje sie ze nachyla się razem z nim po kwiatek potem zasłania usta ręką. Może się myle.

Pani Feldman napisała powieść pt "Światła, które nie gasną". Znaleźli ją spadkobiercy aktorki, ukaże się pierwszego marca, czyli w jej setne urodziny. :)

http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/6600/odnaleziono-ksiazke-krystyny-feldman

Pobierz aplikację Filmwebu!

Odkryj świat filmu w zasięgu Twojej ręki! Oglądaj, oceniaj i dziel się swoimi ulubionymi produkcjami z przyjaciółmi.
phones