Dwunastu gniewnych ludzi

12 Angry Men

1997 1 godz. 55 min.
8,1 48 820
ocen
8,1 10 48820
32 558
chce zobaczyć
{"rate":9.0,"count":2}
{"type":"film","id":5267,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/12+Angry+Men-1997-5267/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Dwunastu gniewnych ludzi
  • giantgronio ocenił(a) ten film na: 8

    Bardzo dobrze, że powstał ten film. Bardzo dobre filmy, muszą mieć remake. Dlatego, że jest to jedyny sposób na to by zainteresować dobrym kinem młode pokolenie. Temat tego filmu jest niezwykle istotny i podany w starym stylu młodego odbiorcę najzwyczajniej znudzi. Stare wersje są dla fascynatów kina i filmoznawców. Może dzięki takim remake'om grono tych znawców ma szanse się powiększać.

  • Alex303 ocenił(a) ten film na: 7

    giantgronio Tylko, że stary film się zupełnie nie zestarzał. Tam nie było żadnych efektów specjalnych, wszystko działo się w jednym pomieszczeniu, także nawet za 100 lat ten film będzie się równie dobrze oglądać. Remake zupełnie niepotrzebny moim zdaniem, choć dobrze się go oglądało, przyzwoicie nakręcony.

  • giantgronio Nie oglądałem akurat tego remak'u, ale widziałem wiele innych. Nie zgadzam się z Twoim stwierdzeniem. Niewiele remak-ów przebiło swoje pierwowzory, natomiast wiele tylko je pogorszyło. Dlatego uważam, iż nie powinno się wogóle kręcić powtórnie filmów, które stały się arcydziełami kina, zwłaszcza, gdy scenariusz nie pozostaje za bardzo zmieniony. Takie gilmy nie wnoszą nic nowego a mogą jedynie popsuć całość. To samo tyczy się też kontynuacji np. "Nieśmiertelny 2 i 3", "Terminator 3 i następne" oraz serial "Mortal Kombat" nie powinny były wogóle powstać.

  • giantgronio Nie uważam aby stare wersje były tylko dla fascynatów kina i filmoznawców. To nie kino trzeba dostosowywać do młodych pokolenia, ale młode pokolenia do odbioru starego kina.

  • giantgronio ocenił(a) ten film na: 8

    giantgronio Chyba nikt z was nie próbował w szkole pokazywać młodym ludziom filmu czarno białego z lat 50-60 tych. Nie o artyzm tu idzie, ale o zwykłą psychologię współczesnego młodego człowieka.
    "Filmoznawców i fascynatów" - może określenia zbyt górnolotne, ale chodzi o tych, którzy potrafią docenić film biorąc pod uwagę kontekst i historyczność jego powstania. Dziś młody niewprawiony człowiek porównuje filmy dawne i współczesne na jednym poziomie,
    Sam najpierw obejrzałem przypadkowo remake w tv będąc w wieku gimbazowym (choć wtedy jeszcze nie było gimbów), z ogromnym zaciekawieniem. Kilka lat później obejrzałem wersję Fondą i jestem przekonany, że gdybym w tv wtedy trafił na pierwszą wersję, przełączyłbym na inny kanał.
    Poza tym uważam, że ten remake nie jest zły. Znamiona czasów pokazują zupełnie inne typy bohaterów. Kiedyś silny męski Henry Fonda, w 97' pogodny i wzbudzający sympatię staruszek Jack Lemon. (Lemon był równie fantastycznym, aktorem dla niektórych lepszym niż Henry Fonda). Oskarżonym w 57' był chłopiec o wyglądzie południowca, a w 97' czarnoskóry. Jest wiele innych elementów, które w interesujący sposób aktualizują ten film. Przewaga reżyserska jest zdecydowanie po stronie Lumeta, ale Friedkin nie zepsuł tego filmu na pewno.

  • giantgronio Mam 17 lat i oryginalny film z 1959 spodobał mi się wyśmienicie bardzo ciekawy film jestem pod wrażeniem !