Widziałem go będąc dzieckiem, ostatnio sobie odświeżyłem i wzbudził we mnie ponownie wielki
zachwyt. Fakt, faktem że jako dziecko dałem się wypaczyć kinem klasycznym i oglądając
współczesne filmy tęsknie za czasami, gdy historie na ekranie wydawały się mniej
skomplikowane fabularnie, ale za to niosły ze sobą o...
Oglądałem go najpóźniej w 1995-1997 roku, nie pamiętam dokładnie.
Pamiętam tylko końcówkę, grupa żołnierzy alianckich (najprawdopodobniej amerykańskich) broniła jakiegoś wąwozu (pustynia?) przed wrogimi żołnierzami (hitlerowskimi? Afrika Korps?). Przeciwników było od groma, a obrońców nie więcej niż dziesięciu, byli...
To czego nie mogły dokonać ciężkie bombowce, z powodzeniem załatwiłyby myśliwce Typhoon albo Thunderbolt uzbrojone w rakiety niekierowane. Każdy z takich samolotów przenosił 8 rakiet, a Typhoon dodatkowo miał 4 działka 20mm. Oba typy samolotów były też solidnymi konstrukcjami odpornymi na ostrzał przeciwlotniczy....
Napiszę tylko tyle: chylę czoła przed dorobkiem Pecka czy Nivena. Ale są i tacy aktorzy jak Justice czy Quayle, bez których takie obrazy jak "Działa Navarony" byłyby po prostu uboższe. To jeden z filmów, które oglądałem jako młody chłopak i do dzisiaj się z nich nie wyleczyłem. Wiele produkcji, które kiedyś wydawały mi...
więcejJeden z moich ulubionych. Działa Nawarony to przykład doskonałej moim zdaniem adaptacji. Komentując "Folwark zwierzęcy" napisałem, że film nie powinien dokładnie trzymać się książki na której podstawie powstał. Tak właśnie postąpili twórcy Dział Nawarony eliminując niektóre postacie książkowe na rzecz wymyślonych przez...
więcej