Dziewczyna z fabryki

Factory Girl

2006 1 godz. 30 min.
7,3 11 892
oceny
7,3 10 11892
13 250
chce zobaczyć
{"rate":7.0,"count":1}
powrót do forum filmu Dziewczyna z fabryki
  • Paulilas_uch ocenił(a) ten film na: 7

    O czym dokładnie jest historia E.Segwick?

    Edie wyrwała się z domu, w którym miała ciężkie dzieciństwo(dosyć częste wśród
    wielodzietnych, bogatych rodzin) i pewnie jak najszybciej chciała się usamodzielnić, a wciąż
    była od ojca uzależniona pieniężnie. W przeciągu roku zmarło jej dwóch braci, z czego jeden był
    jej bardzo bliski emocjonalnie. To wydarzenie zaledwie kilka miesięcy od jej wyjazdu. Ucieka do
    NY, pełna nadziei i ufności, że może jednak spotka ją coś dobrego(każdy młody człowiek jest
    naiwny i w to wierzy mając te 20-parę lat).

    Poznaje Warhol'a, między nimi zawiązuje się więź,przyjaźń, wspólne "zauroczenie"i fascynacja.
    W końcu ktoś zwraca na nią uwagę, dostrzega jej piękno wewnętrzne a do tego nie próbuje jej
    wykorzystać fizycznie, dostrzega że jest oryginalna i jedyna w swoim rodzaju.Wszystko zaczyna
    się rozkręcać, Andy czerpie całą parą z historii Edie, ona mu ufa, wierzy, że może mu powierzyć
    te historie, więc opowiada o wszystkim - szpitale psychiatryczne, kazirodztwo, samotność,
    rodzina i zakłamanie w którym żyją, śmierć braci...

    Zaczyna się śmiertelna spirala- sława, zabawa, makijaż, moda, papierosy, alkohol i w końcu
    NARKOTYKI. Edie powoli przestaje sobie z tym wszystkim radzić. Dodatkowo punktem
    krytycznym są oczywiście pieniądze, których Warhol nie daje. Zabiera czas, zabiera historie ale
    nic za to nie daje. Kiedy dochodzido momentu, gdy Edie przestaje sobie radzić z brakiem
    pieniędzy i narkotykami okazuje się, że tak na prawdę Warhol ją tylko WYKORZYSTAŁ. To, że
    była "starą fortuną", jak na początku filmu powiedziano i z początku nie martwiła się o pieniądze-
    finansowała życie towarzyskie całej świty z Fabryki, szukała mu klientów, to że miała dla niego
    do powierzenia swoją tragiczną i beznadziejną historię, że była piękna, fotogeniczna, miała
    ciekawą ideę na swoją osobę, którą zainteresowały się media i prasa, bo powiedzmy szczerze
    była świeża, nowa, wyznaczyła pewien TREND-makijaż, fryzura, długie kolczyki, pasiaste swetry,
    ładna bielizna, futro na ramionach, czapki pilotki i w końcu te rajstopy... Wykorzystał ją i w
    momencie kiedy potrzebowała KOGOŚ bliskiego, aby powiedział jej stop i pomógł uporać się z
    problemami umysłowymi, które wcale nie znikły, a poprzez branie heroiny stały się ciężarem nie
    do zniesienia. Tak więc ona dała Warholowi wszystko, on nie dał jej nic. Odrzucił ją jak śmiecia,
    kiedy zaczęła sprawiać problemy, a on wyciągnął z niej już co się dało, ku jego korzyści.
    Nie miała już pieniędzy ani nic nowego do powiedzenia. co on mógłby użyć do filmu(tzn
    skończyły mu się pomysły "na nią").

    Ja osobiście poprzez pryzmat tego jakim bezwzględnym był człowiekiem w drodze na szczyt, nie
    szanują jego działalności artystycznej.

    Jeśli ktoś twierdzi, że film jest o "niczym" albo porównuje Segwick do pustych gwiazdek, to chyba
    na prawde ma upośledzoną zdolność analizowania. W filmie wszystkie te rzeczy są pokazane
    dyskretnie, nawarstwiają się, trzeba je potrafić zauważyć. Z początku film mi się nie spodobał, ale
    kiedy włączyłam autentyczne nagrania z tamtych czasów, dostrzegłam jak dobrze aktorzy zagrali
    swoje role.

  • Paulilas_uch Polecam poczytać o Warholu i jego relacji z Ed, bo ocenianie przez pryzmat samego filmu jest czystą głupotą. Chyba nie jest tajemnicą, że w filmach wiele rzeczy jest bardzo, bardzo naciągniętych i w większości przypadków nie ma nic wspólnego z prawdą.Dopiero po zasięgnięciu większej ilości informacji można ocenić ten film i same postacie, które próbowano odtworzyć, bo po twojej opinii wygląda na to, że średnio miałeś/miałaś jakiekolwiek pojęcie na ich temat. Przedstawienie Ed w świetle niewinnej kobietki jest bardzo naiwne, ona wcale nie była taka święta i bezradna jak ją tutaj przedstawiono. Warhol min. w swojej książce zgrabnie opisał w dosłownie kilku stronach jak to wszystko wyglądało.

  • Paulilas_uch ocenił(a) ten film na: 7

    marude Komentarz dodany ponad dwa lata temu- bynajmniej dziś nie oceniam twórczości Warhola przez pryzmat jednego filmu. Powyżej komentuję o czym jest "Factory Girl", jak ja go interpretuję, a to, że jest fikcją i nie pokazuje w sposób obiektywny relacji dwóch osób i wydarzeń z przeszłości... Cóż to tylko film. Tak samo jak książka jest tylko książką i przedstawiony w niej punkt widzenia, jest zależny od tego kto patrzy.

  • Aktorka ocenił(a) ten film na: 7

    marude No ale jeżeli Warhol faktycznie nie płacił aktorom za pracę, za którą sam dostawał kasę to trzeba przyznac, że był frajerem. Oto co stoi za "wielką" sztuką. Toksyczne środowisko, w którym wszyscy za kotarą "cool" mają siebie w d..pie a o wartosci ich dzieł decyduje wkręcenie się w odpowiednie kręgi. Amen.

  • Szpila_1308 ocenił(a) ten film na: 8

    Paulilas_uch Piękna powłoka ale w środku pusta - 8/10 !!!