Rewelacyjny film, jak dla mnie jeden z najlepszych jakie widziałam w tej 'kategorii'. Ale chciała tutaj zahaczyć o temat Ruperta Grint'a - bardzo zaskoczyło mnie to, że w ogólnie nie widziałam w nim Rona, pomimo uwielbienia sagi filmów i książek HP. Podziwiam aktorów, którzy potrafią wcielać się w różne role, a nie...
Komedia sensacyjna, jest i Nighy, jest i Blunt i... i to w zasadzie wszystko.
Film jest po prostu nudny. Nighy gra dystyngowanego, opanowanego superzabójcę, ale nie ma już w tej roli nawet cienia uroczego rozbójnika z "To właśnie miłość". Grint gra rolę... nie wiadomo kogo - ot taki drugoplanowy chłopek-roztropek,...