Troche wspolczucia i zrozumienia dla Jenny

Nie rozumiem całego pocisku i jadu jaki jest kierowany w stronę Jenny. Wydaje mi sie,ze to strasznie ograniczone myślenie. Wybranka Forresta nie była kobietą typową,była artystką,która szukała w życiu czegoś więcej.Przyszło jej przeżywać swoją młodość w okresie lat 60 (rewolucja sekusalna,hipisi i te sprawy) ciężko jej w tym względzie nie rozumieć. Czy nie tak właśnie zyją artyści? Moim zdaniem nie była ona kobietą wyrachowaną,równie dobrze mogłaby żerować na pieniądzach forresta czego nie zrobiła.Był dla niej poczuciem bezpieczeństwa dlatego tak często do niego wracała bo w rzeczywistosci byla strasznie zagubiona,szukala swego miejsca w swiecie.Miala wielkie plany na przyszlosc,ogromne marzenia i artystyczne aspiracje..Ale podobnie jak Edie Sedgwick (muza Warhola) nie mogla ich zrealizowac bo byla uwięziona w swojej traumatycznej przeszłosći z dziecinstwa.Wydaje mi sie,ze w zyciu szukala ekstradawki wszystkiego a tego Forrest nie potrafil jej dac. Ich relacje zawsze odbieralam w kontekscie milosci braterskiej,bardzo oddanej ale nie tej pasjonującej,przynoszącej seksualny dreszcz emocji itp..Wydaje mi sie,że Jenny bardzo chciała odnaleźć swój swiat,szukała zrozumienia.Dodatkowo nalezy podkreslic,ze osoby z traumatyczną przeszloscia w pozniejszym zyciu nie sa w stanie kochac,stworzyc normalnej rodziny. Zgadzacie się ze mną? proszę o odpowiedź
Pozdrawiam!

21
  • Nie do końca. Ja uważam że Jenny kochała Foresta tylko nie potrafiła tego zrozumieć.
    Bo trauma z dzieciństwa i późniejsze jej życie ciągle jej pokazywały że faceci traktują ją jako obiekt seksualny.
    Dla niej Forest był anomalią. Na początku myślała że to zabawa. Później że on też chce ją wykorzystać jako materac. Dopiero pod koniec zrozumiała że Forest ją kocha bezgranicznie i niczego nie chce. Gdy to zrozumiała dopiero zaakceptowała samą siebie. Zaczęła normalnie pracować, poświęciła się wychowaniu dziecka a gdy Forest nadal ją chciał pogodziła się ze swoją traumom i została jego małżonką. Bo zrozumiała to co Forest ciągle jej nieświadomie pokazywał. Ze można kochać i być kochanym bez względu na to co zrobiłaś i kim jesteś.

  • Była życiowym nieudacznikiem który czego się nie dotkną to s*ierdolił

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię