Potrafi ona stworzyć klimat, ale nie jestem pewien, czy ten fragment "Oxygene" Jarre'a nie pasowałby
lepiej do science-fiction. Nie żeby jakoś strasznie przeszkadzał, pojawia się raptem w kilku
miejscach. Niemniej brzmi trochę dziwnie.
Film całkiem niezły, choć miejscami przynudza, brak sensownego pomysłu na...
Australijczycy wiedzą i przekonali się na własnej skórze, jak Polacy, że Anglicy to świnie orwelowskie, które nie dość, że nie biją się za "wolność waszą", to za "wolność naszą" też pozwalają wybijać wrogom tych, których szumnie nazywają sprzymierzeńcami, a traktują gorzej niż wrogów. Film momentami nudnawy, muzyka wg...
więcejMyślę że Weirowi nie chodziło tu o przedstawienie samego Gallipoli jako tako. Głównym celem było pokazanie kształtowania się świadomości narodowej Australijczyków i zostało to przedstawione w znakomity sposób. Z jednej strony mamy świadomość postkolonialną, czyli że "interesy Brytyjczyków to też nasze interesy"...
w osiemdziesiąte cudownym czasolotem w formie nadpodkastu dwójki temponautów from '80s all over, episode 21, august 1981:
Peter Weir and George Miller basically brought us to Australian films in the early eighties. A lot of what I think about Australia today was defined by Peter Weir. It builds beautifully. It has...
Gallipoli” to nie tylko film wojenny — to film o dojrzewaniu, rozczarowaniu i brutalnym przebudzeniu z młodzieńczych złudzeń. Peter Weir opowiada historię dwóch młodych Australijczyków, którzy zgłaszają się na front z entuzjazmem, który wojna szybko zamienia w pustkę.
Mark Lee i młody Mel Gibson tworzą niezwykle...
Gallipoli w reżyserii Petera Weira to film wojenny, który stawia na emocje i atmosferę bardziej niż na realistyczne odwzorowanie frontu. Opowiada historię dwóch młodych Australijczyków (w tych rolach Mark Lee i Mel Gibson), którzy z entuzjazmem zaciągają się do wojska i trafiają na front jednej z najtragiczniejszych...
więcejRewelacyjny film. Nie żałuję, że go obejrzałem. Na plus bardzo dobra kreacja Mela Gibsona (mało znany wówczas aktor), połączenie muzyki klasycznej z "Oxygene" Jeana-Michel Jarre’a oraz ukazanie końcowej bitwy pod tytułową Gallipoli. Szczerze powiedziawszy, zgadzam się z krytykami że lepszy od Mad Maxa, bardziej udany...
więcejDałem 8* bo film jest niezły, a nawet bardzo dobry, ale ostatecznie obniżyłem do 7* za baaaardzo fajną muzę Jarre'a ale niekoniecznie do tego filmu! Młody Gibson fajny. NA PEWNO obejrzę ten cudny film (co najmniej 8*) znów za trochę. POLECAM! Piszą, że film "wojenny". Owszem, ale nie tylko. Polecam drugi raz i...
Kolejny obraz potwierdzający fakt, iż Weir kręcił lepsze filmy przed wyjazdem do Ameryki. Zaczyna się jako przyjemna i sympatyczna opowieść o przyjaźni dwóch młodzieńców mieszkających gdzieś w Australii, a kończy gorzkim przypomnieniem, jak mało sensu jest w toczonych wojnach. Tym razem reżyser zrezygnował z aury...