Cześć, wzorem tematu o pierwszej części Godzilli zakładam temat, w którym proponuję zbierać wszystko, co z grubsza wiemy o filmie, a nie było tego wiadomo wcześniej, czyli fabułę, ciekawostki, rzeczy nie wynikające jasno z trailerów czy zapowiedzi. Myślę, że może się przydać, bo chyba nikt w sieci po polsku dotąd tego nie zbierał w kupę. Poniżej oczywiście będą spoilery
- Godzilla w najnowszym filmie ma mieć MINIMUM dwa razy więcej ekranowego czasu, niż w pierwszej części - czyli będziemy mogli go podziwiać przez minimum 20 minut. Mało? Pamietajcie, że w filmie będzie jeszcze kilka innych dużych ról, które też muszą dostać swój czas
- poza potworami, o których dobrze wiemy, że pojawią się w filmie (Godzilla, Ghidorah, Mothra i Rodan) mają pojawić się jeszcze jakieś inne kaiju. Nie wiadomo jednak, kto to będzie. Możliwe, że w formie easter eggów pojawią się inne potwory ze stajni Toho, być może Kong w scenie po napisach lub po prostu znów będą to Muto, gdyż...
- film otwierać ma scena retrospekcji, w której ponownie zobaczymy walkę Godzilli z Muto w San Francisco. Jej fragment widzimy nawet w trailerze. W scenie tej pod gdzieś pod gruzami zginąć ma dziecko pary głównych bohaterów, co ma mieć istotny wpływ na dalszy wątek fabularny
- akcja filmu rozgrywać się będzie m.in. w Chinach (Mothra), Meksyku (Rodan), Antarktydzie (Ghidorah), Waszyngtonie oraz w Bostonie, który ma być areną ostatecznego starcia Godzilli i trójgłowego bydlaka
- Godzilla i Mothra będą oczywiście protagonistami filmu, walczącymi z antagonistą jakim będzie Król Ghidorah. Nie wiadomo, jaka będzie rola Rodana. Jest jednak niemal pewne, że będzie również walczył z Ghidorhą. Ponadto Rodan ma być dużo potężniejszy, niż bylo to pokazane w starych filmach Toho.
- Ryki i dźwięki wydawane przez wszystkie potwory będą opierały się na ich klasycznym brzmieniu stworzonym przez Toho. W filmie ponadto ma być wykorzystany także stary, dobrze znany motyw muzyczny Godzilli.
- W filmie ma pojawić się jedna postać z "Kong: Wyspa Czaszki". Oczywiście nie zdradzono, kto to bedzie. Istnieją przypusczenia, że chodzi o postać Jamesa Conrada, w ktorego może ponownie wcieliłby się postarzony efektami Tom Hiddleston, a może nie, gdyż gra go pokazany w trailerze Charles Dance, bo kim jest jego postać również jeszcze nie zdradzono
- Znana nam organizacja Monarch ma mieć w filmie swojego przeciwnika - inną podobną organizację, tylko taką złą :) będą oni odpowiadać za porwanie Emmy Russell i jej córki oraz prawdopodobnie za uwolnienie/odmrożenie Króla Ghidorah
- możliwe że w jakiś sposób 4 główne kaiju tego filmu będą odpowiadać/być powiązane z 4 żywiołami, co sugerował nam już nawet trailer: Mothra - woda, Ghidorah - potwietrze, Rodan - ogień, Godzilla - ziemia
- Ghidorah podobnie jak w starych filmach będzie posługiwał się żółtymi błyskawicami oraz będzie towarzyszył mu silny huragan. Podobne moce do swoich klasycznych, ma mieć także Mothra, która z kolei będzie mogła m.in. zniwelować huragan wywołany przez Ghidorhę. Rodan będzie mógł wywoływać falę uderzeniową swoimi skrzydłami oraz bardzo możliwe, że będzie dysponował jakimś rodzajem atomowego lub ognistego oddechu lub będzie pluł lawą. Godzilla będzie miał te same moce co poprzednio, ale będzie trochę większy oraz jego wygląd przeszedł lekkie zmiany, np. jego grzbiet.
- O'Shea Jackson Jr. gra w filmie dowódce "G-squad" - jednostki militarnej Monarch, która ma w jakiś sposób odpowiadać za Godzillę, stąd "G" w nazwie. Pozostałe potwory możliwe że będą miały analogiczne jednostki. Prywatnie O'Shea jest fanem Godzilli i statych filmów Toho.
- Thomas Middleditch gra osobę, która jest łącznikiem pomiędzy rządem a organizacją Monarch.
- kogo gra Charles Dance jak wspominałem - oficjalnie nie wiadomo, lecz prawdopodobnie będzie on tym złym, co niestety często przypada roli tego aktora
- Ken Watanabe znów przez cały film będzie robił minę pt. "o kurde ale mam kaca, widzę potwory"
O ile w filmie Godzilla & Kong Godzilla w ogóle zwycięży. W ogóle do tego filmu podchodzę trochę sceptycznie, dla mnie to powinny być dwa osobne tematy. W realnym świecie ta walka byłaby pozbawiona sensu, wiadomo, że król jest jeden. Muto to był od początku nietrafiony wynalazek.
czyli oprocz tych 4 potworow (godzilla, mothra,rodan i king gidorah) nie pojawi sie zaden gorosaurus czy inny kumonga tylko jedynie potwory luzno nimi inspirowane?
no jasne, to bylo wiadome od dawna, w zasadzie od momentu jak okreslono do jakich potworow kupili prawa. reszta bedzie custom, odpowiednikow moze - do Mandy, Kumongi, Angirusa czy Ebiraha.
Pojawiła się na YouTube nowa scena z przebudzeniem Ghidory. Mam ciary!
https://www.youtube.com/watch?v=SlMNzhhvu8s
powinienes nawet znalezc cos dluzszego na youtubie, to co wyslales jest chyba uciete jeszcze na krotsze
Spora dawka nowych ujęć w kolejnej zapowiedzi!
https://www.youtube.com/watch?v=JC-DOCbdbmw
Więcej najnowszych zwiastunów: Facebook Trailery Srailery
Efektowny materiał promocyjny. Znów kilka nowych ujęć...
https://www.youtube.com/watch?v=lsUBiNo1Uko
No właśnie, u nas do premiery jeszcze troszkę troszkę, no chyba, że kolega mieszka w USA to jeszcze kilka dni tylko. Mimo wszystko jestem ciekaw opinii również za oceanem, w zwiastunach efekty specjalne niszczą wszystko i mam nadzieję, że zostaną nagrodzone Oskarem.
Czekamy więc na opinię, oczywiście bez zdradzania fabuły. :)
Właściwie to jedyne czego się obawiam to tego, że te trailery, które prezentują się naprawdę kosmicznie, za dużo po prostu mam już pokazały, mam jednak nadzieję, że jeszcze będą jakieś niespodzianki i wiele jeszcze nie widzieliśmy. Chciałbym żeby Godzilla przebiła kasowo Avengers, ale to jest raczej niemożliwe.
Zrozumiałem, ja dodałem, że mimo wszystko liczę generalnie na dużo lepszy film. Oczywiście to subiektywna opinia, ale Kong mnie w połowie nigdy tak nie kręcił jak Godzilla i prawdę mówiąc mój ulubiony film o przerośniętej małpie to "Wielki Joe" z Charlize Theron niż którakolwiek część z King Kongiem. Jednak z drugiej strony trudno mi porównać kiczowate Japońskie Godzille z dwiema ostatnimi wersjami Konga, a wersję Emmericha trudno tak naprawdę uznać Godzillą nawet jeśli dobrze się nią oglądało. Godzilla King of the Monsters ma być po prostu spełnionym marzeniem z dzieciństwa, a w filmie Godzilla vs Kong król Potworów może być tylko jeden! :)
jasne chodzilo mi o to jakie byly trailery i co potem w filmie , tego co widze to faktycznie premiera jest 31- piatek i to by sie zgadzalo musiałem kupic na jakies przed premierowy pokaz
Recenzje generalnie mówią, że jest przeciętnie...no kurde wolałbym aby recenzje były jednak bardzo dobre.
recenzje jak recenzje. Bo plot i dialogi taki sobie zwlaszcza w pierwszej polowce ale dla fanow portworkow warto isc. Mysle ze IMAX 3d. Na mniejszym 3D 4Dx troche brakowalo rozmiaru.
Już są recenzje i można wywnioskować, że nie jest najlepiej. Z drugiej strony widziałem jedną z recenzji w której krytyk (Chris Stuckman, którego nawet lubię), stwierdził, że problemem tego filmu są ludzie, którym brakuje charakteru i są tu tylko dla ekspozycji. Czyli film się skupia na potworach, bardzo ku*wa dobrze. Jednocześnie nazwał się wielkim fanem Godzilli więc nie brałbym akurat tej recenzji na poważnie, bo to nie poważne podejście. Narzekać na ludzkie postacie w filmie o Godzilli, damn. Na RT ma w tym momencie 58% bodajże i tutaj można się bardziej zastanowić. Ale jak słyszę opinię, ze Godzilla 1998 jest lepszym filmem, to mi się nóż w kieszeni otwiera. Czysty hejteryzm i trolling. Nie ma co się przejmować. Ja liczę na Kaiju, rozwałkę i znakomite efekty. A tego podobno nie brakuje. ;)
Ta Godzilla zdecydowanie lepsza od poprzedniej. A ja z 1998 lubie - tzn jak pierwszy raz obejrzalem to mnie wkurzyla postac Godzilli. Ale teraz raz poraz sobie wlaczam- fajni aktorzy i fajny plot. inny taki
Spoko dzis sam ocenie - jeszcze kilka godzin , uwielbiam Godzille od małego :D
recenzje jak to recenzje :P ludzie ludzia marudzić
Ilu ludzi, tyle opinii. Najlepiej wyrobić sobie swoją, ale gdzieś czytałem taki zarzut co do tego filmu - "too many monsters, not enough people", lol. Innymi słowy, ciężko brać to na poważnie. Wiadomo w jakim kierunku poszedł ten film. Kino rozrywkowe z wielkimi potworami na pierwszym planie, a ludzie stoją gdzieś tam z boku, dlatego nie rozumiem zarzutów tego typu. I ciężko mi się z tego nie śmiać. Ja trzymam kciuki za ten film, bo za dzieciaka oglądałem namiętnie te produkcje, gdzie 'aktorzy' przebrani za Godzille niszczyli miasta z papieru lub walczyli z innymi 'aktorami' w kostiumach z gumy. Jeszcze na vhs'ach więc sentyment do Godzilli jest choć z tego wyrosłem, ekscytacji mniej. Jednakże tym właśnie jest ta seria, niczym więcej jak walką potężnych potworów. I tak ma być. Trailer'y pokazują, że twórcy wiedzą o co chodzi. Jasne, jednemu się spodoba, drugiemu nie i w porządku, nie ma problemu. Ps. Liczę na film, któremu z przyjemnością wystawię notę 8/10.
Ludzie już sami nie wiedzą czego chcą.
Filmowi z 2014 zarzuca się powszechnie za mało Godzilli, za dużo czynnika ludzkiego, który jest znowu w tym filmie mało interesujący co jest akurat prawdą. Tamten film był masakrycznie zły. Źle dobrano profil tamtej części, zamiast porządnego sf - fantasy reżyser niepotrzebnie silił się na film przyrodniczy. Przejechał się po Godzilli zupełnie jak Nolan po Batmanie.
Teraz psioczy się że potworów za dużo - w zasadzie to ja też się tego obawiałem, ale opierając się na pierwszych recenzjach z pokazów przedpremierowych, przede wszystkim z YT wnioskować można że film jest rewelacyjny. Teraz obawiam się czegoś innego - że za dużo od kotm oczekuję.
Tylko niestety Godzilla z 2014 mimo tego powszechnego zarzutu został pozytywnie odebrany przez krytykę. Padają inne, gorsze zarzutu pod King of the Monsters, że mimo iż skupia się na potworach i scenach akcji to te sceny akcji wcale nie są takie satysfakcjonujące. Porównuje się je do trzeciego odcinka z ostatniego sezonu Gry o Tron gdzie wszystko jest nie wyraźnie sfilmowane i zmontowane. Tak dla porównania - Kong Skull Island identycznie dobierał proporcje, ale ten film został dobrze przyjęty, bo jak pamiętamy sceny akcji były bardzo ładnie i przejrzyście nakręcone (m.in. dlatego że prawie wszystkie były w ciągu dnia, a nie w nocy, pod osłoną deszczu i mgły).
Mi się Godzilla z 2014 roku podobała. Atmosfera, sam Godzilla i oczekiwanie na niego, świetne. Fakt, było go za mało, ale to był całkiem udany film, choć za dużo ekranowego czasu zajęli ludzie hehe. Natomiast Skull Island podobał mi się o wiele mniej. Kwestia gustu. Inna sprawa, że niektórzy 'krytycy' powinni wyjąć niekiedy kij z dupy. Szczególnie kiedy oglądają film o potworze, który zieje radioaktywnym ogniem. :P
Czyli, w kwestii nie końca emocjonujących scen akcji jest pewnie tak jak można było się spodziewać po trailerach: niby monumentalnie przedstawione sylwetki potworów, ale mocno zasłonięte przez pył, ogień i różne zjawiska atmosferyczne.
Jeśli rzeczywiście tak jest to wydaje mi się, że to raczej przykra konieczność ukrycia ich niedoskonałej fizjonomii czyli głównie braku dobrze rozwiniętych górnych kończyn i pewnej ociężałości przy poruszaniu się. To się przekłada na trudniejsze stworzenie dobrej choreografii walk. Na końcu jednego z pierwszych zwiastunów jest np taka scena, w której Godzilla wyciąga swoje "łapki" do góry przy nacieraniu na King Ghidorah, wygląda to dość komicznie :)
No, ale wiadomo, kanonicznego wyglądu potworów nie można zmienić i trzeba nieźle kombinować żeby pojedynki nie wyglądały zbyt topornie. Całe szczęście, że kaiju mają swoje specjalne ataki i pewnie nie będą musiały tak często przechodzić do zwarcia.
Co innego w takim Pacific Rim, gdzie Del Toro miał pełną swobodę nad tym jakie kaiju (i jaegery) chce w filmie i wszystkie to zwinne humanoidy, wykonujące żwawe i efekciarskie ataki (świetnie ukazane nawet pod osłoną nocy)
Z Kongiem z Wyspy czaszki jest podobnie, to duża humanoidalna małpa, a jego przeciwnik to ciekawie zaprojektowany zwinny jaszczur z dobrze rozwiniętymi przednimi kończynami oraz mocnym jęzorem i ogonem.
Nie zniechęca mnie to, nawet nastawia mnie to bardziej pozytywnie bo to jest Godzilla :)
Według rottetomatoes jest słabo, ledwie 45% krytyków ocenia ten film pozytywnie, z drugiej strony Godzille Edwardsa, która przecież była generalnie rzecz ujmując zawodem oceniło pozytywnie 75% krytyków. Z tymi krytykami to jest tak, że ktoś im za to płaci, ale tak naprawdę to c**j wie o co im chodzi, przecież gdybym miał się opierać na zdobywcach Oskara to pewnie 1 na 5 filmów bym uznał za dobry, a niejednokrotnie bym wymiękał przed końcem. Zdecydowanie bardziej dla mnie miarodajną oceną jest ocena zwykłych użytkowników np. Filmwebu. Wczoraj słuchałem jakiegoś typa na YT, który powiedział, że film ma wady, jest w nim kilka głupot, ale generalnie jest naprawdę bardzo bardzo dobrze, a ryk Godzilli i walki potworów są po prostu epickie. Godzilla Edwardsa ma ocenę 6/10, ja sam jej dałem taką ocenę, choć może i zasłużyła nawet na 5/10, bo naprawdę przez długi czas było nudno. Nie wierzę jednak by King of the Monsters był na podobnym poziomie, po prostu nie wierzę, rozmach tego filmu jest tak duży, że wydaje mi się to niemożliwe. No bo chyba nie zrobili czegoś na poziomie Jurassic World: upadłe królestwo gdzie skala głupoty była tak duża, że po prostu obrażała widza.
A ponoć w King of the Monsters mamy podobną skalę głupoty. Wątków ludzi ponoć jest nie tyle co za mało, co po prostu kiepsko poprowadzone - absurdalne, bezsensowne i cringeowe (w sumie zwiastunach padały już cringeowe dialogi pokroju "-My god. -Zilla"). W Godzilli z 1998 było więcej tytułowego potwora, ale pamiętamy jak żenujące były sceny z udziałem ludzi. Na dodatek mówi się często że sceny akcji z potworami są w większości kiepsko nakręcone, pomijając pojedyncze ujęcia zaprezentowane w zwiastunach nie widać wiele na ekranie, panuje chaos i brakuje poczucia wielkości z filmu 2014 (co akurat wypadało tam bardzo dobrze). Oczywiście nie skreślam King of the Monsters, nadal czekam mocniej niż na cokolwiek innego, ale obawiam się że problem polega na czymś więcej niż "za dużo potworów, za mało ludzi".
Akurat "My god - zilla" mnie się podobało, natomiast negatywnie odebrałem komentarz typu "zaprośmy go na piwo" i jeszcze jakiś inny, który mnie wkurzył nawet bardziej. Czytam opinie na fanpage na FB i zdecydowanie górują opinie bardzo dobre. Zobaczymy, generalnie nie wykluczam niczego, może być i tak, że nie znaleźli złotego środka i mamy przerost formy nad treścią, a wszystko co najlepsze zobaczyliśmy w zwiastunie.
Tak więc byłem widziałem i co mogę powiedzieć jestem mega zadowolony.
Jak dla mnie ludzi było tam jeszcze trochę za dużo , nie bardzo rozumiem jakie wątki oni tam chcieli jak dla mnie było naprawdę ok.
To film o potworach a nie dramat
Co do potworów to Ghidorah niezły wymiatacz . Rodan tez super , fakt za mało mothry
Ogólnie widzę ze się dość dobrze postarali.
do tego oryginalna muzyka robiła klimacik.
Wydaje mi się ze każdy kto lubi godzille będzie zachwycony.
Ja jestem i to bardzo , nie wyobrażam sobie co innego bym mógł zobaczyć ... no chyba ze więcej potworków :)
ps. Mojej zonie tez się podobało a ona fanem godzilli nie jest.
Kilka walk ale dla mnie bedzie zawsze za malo , dosc czytelne ale jak padal snieg lub deszcz to wiadome