Gorillas in the Mist: The Story of Dian Fossey

2 godz. 9 min.
7,5 10 691
ocen
7,5 10 10691
3 297
chce zobaczyć
{"rate":6.6666665,"count":3}
{"type":"film","id":1269,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Gorillas+in+the+Mist%3A+The+Story+of+Dian+Fossey-1988-1269/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Goryle we mgle
  • Jeden z nielicznych filmów, na których się popłakałam. Nie ma się co nad tym rozwodzić.
    Poruszająca historia, wspaniałe zdjęcia i dobra muzyka, a nade wszystko - genialna kreacja Sigourney.

    Nie potrzeba niczego więcej.

  • emotks ocenił(a) ten film na: 9

    lola_26 to prawda- ogromne brawa dla Sigourney
    na początku zacząłem oglądać ten film z sympatii do aktorki, a na koniec się poryczałem X_x, a ryczałem tylko na "Amelii" i "Titanicu"

  • mmc7 ocenił(a) ten film na: 9

    emotks a ja płakałem tylko na "Fluke". A powyższy film wzruszający :)

  • mmc7 ja na mój przyjaciel Hachiko...

  • kilogramowy ocenił(a) ten film na: 9

    mmc7 Oj tak

  • Don_Mateo ocenił(a) ten film na: 8

    lola_26 Film rzeczywiście chwyta za serce! I to z wielu powodów. Poza muzyką, zdjęciami i jak zwykle świetną S. Weaver to przede wszystkim cudowna historia niezwykłej kobiety, która poświęciła siebie w imię ochrony goryli. A takie historie mnie biorą najbardziej. ponadto film dość dokładnie wyjaśnia problem ochrony afrykańskich małp... Dobrze się oglądało ("dobrze" to może nienajlepsze słowo w tym przypadku...), bez poczucia, ze ktoś wciska mi jakis kit - stąd moja ocena 8/10.

  • hanskastorp ocenił(a) ten film na: 8

    lola_26 A ja mam sentyment do tego filmu, bo jak byłam dzieckiem to z całą rodziną oglądaliśmy ten film na video i to nie raz. Teraz pewnie też bym płakała.

  • nightgale ocenił(a) ten film na: 10

    hanskastorp Nie widziałem wielu filmów na których miałem łzy w oczach.
    To jest jeden z nich.
    Ten film chyba nie ma wad .
    No chyba , że dla kogoś krańcowo wypranego z uczuć.
    Scenariusz , reżyseria , zdjęcia......wszystko jak dla mnie bez zastrzeżeń.
    No i Sigourney : nie pierwszy i nie ostatni raz udowodniła , że jest aktorką najwyższej klasy i szufladkowanie jej do roli Ripley w cyklu "Alien" to przegięcie jak podpisanie Elisabeth Taylor wyłącznie do roli Cleopatry.

  • kilogramowy ocenił(a) ten film na: 9

    hanskastorp Bo naprawdę wzrusza

  • lola_26 Jak do płakania, to polecam jeszcze "Zielona mila" - długi, ale naprawdę warto posiedzieć do końca. Łzy raczej murowane.

  • kilogramowy ocenił(a) ten film na: 9

    szymonka I Los człowieka

  • kilogramowy ocenił(a) ten film na: 9

    lola_26 Nic dodać, nic ująć