Chciałem dać 5 ale ponaddwugodzinny film fabularny bez fabuły nie zasługuje na tyle. W ogóle byle jakie "impresyjne" filmy, robione chyba tylko na festiwale to rak kinematografii, głównie europejskiej albo za europejskie pieniądze.
to nie jest film, taki wiecie, z fabułą, który może Cię wciągnąć. To jest jak instalacja artystyczna, zabawa formą, środkami wyrazu, mix różnych form sztuk performatywnych - jak opera, teatr kukiełkowy, cieni, i inne.
Trzeba się znać by to docenić. A jak człowiek się nie jest koneserem sztuki, to na takim filmie się...