Większość ataków niedźwiedzia robi spore wrażenie. Reżyser nie szczędzi nam szczegółów - raz zobaczymy urwaną rękę, innym razem - dzieciaka bez nogi. Czar pryska, gdy już pokazuje się nam grizzliego w całości (w drugiej połowie filmu) - niestety ten wielki niedźwiedź, dla mnie, wygląda bardziej przyjaźnie niż...
Musiałem gdzieś w dzieciństwie zetknąć się z tą pozycją, bo poszczególne sceny świtają w pamięci. Ogólnie mamy tutaj do czynienia z typowym filmem z gatunku "animal attack", w którym pobrzmiewają echa słynnych "Szczęk": tytułowa bestia musi być nadnaturalnie wielka (wszak pochodzi sprzed miliona lat!), odznaczać się...
więcej