W filmie moim zdaniem wszystko psuje pies grający Hachiko, który momentami wygląda jak kukła bez jakichkolwiek emocji. Pies był perfekcyjnie ułożony i przez to wypadł sztucznie - przykładowo przy spotkaniu po wielu latach z żoną swojego właściciela nawet nie zamerdał ogonem, a miłość profesora do psa wyglądała na...
wszystko to co w tej wersji było piękne skopiowano do amerykańskiej.
ujęcia, muzyka...
niestety amerykańska wersja w pogoni za pieniądzem, uprościła historię, zmieniła ją...
przecież ten pies żył na prawdę! jak można niszczyć te sceny?! tą historię?! tą prawdziwą historię tęsknoty?!
jak można niszczyć taki piękny...
Daje słabszą ocenę niż przy filmie "Mój przyjaciel Hachiko" ze względu na błędy które są widoczne jak np. przy scenie kiedy profesor pojawia się na stacji i podchodzi do psa po czym z nim idzie, w tym momencie widać, że ciągnie go za sznurek więc pies wcale nie idzie za nim z własnej woli. W kolejnej scenie widać, że...
więcejZacznę od japońskiego języka-brzmiącego bardzo złowrogo na przełomie lat 20 i 30
gdy do władzy w Japonii pchali się tacy psychopatyczni militaryści jak Tojo, Naguno czy Yamamoto, który utopili w krwi pół Azji.Ten język ni cholery nie chcę mi się skojarzyć z literaturą lub poezją.
Profesor Ueno przedstawiony...