W filmie jest błąd. Gdy Dambeldor wygłasza mowę to mówi, że Cedrika zabił Voldemort, a tak naprawdę to Peter
Ale uczynił to różdżką Czarnego Pana ;)
De facto w książce jest ten sam "błąd" - tam także dyrektor Hogwartu oznajmia, że Cedrika zabił Lord Voldemort. Niemniej zgadzam się z Tobą, zabił go Glizdogon.
Co fakt to fakt, ale ostatnio mnie coś wnerwiło jak czytałam biografię pattinsona.
Było coś że śmierć cedrika to jest 1 śmierć w hp i wtedy mnie szlag trafił.
1. James i Lily Potterowie.
2. Bazyliszek (nie człowiek ale jednak zabity przez Harrego)
i co wy na to, teraz mi się zaczyna zdawać że pattinson jest nadętym bufonem.
1.James i Lily Potter
2.Quirrell
3.Frank Bryce
4.Berta Jorkins
5.Barty Crouch
Cedrik jest dopiero szósty (siódmy jeśli liczyć Jęczącą Martę):P
A nie wpadliście na to że to nie błąd? że autorka... no a raczej dyrektor (jeśli idziemy fabułą) specjalnie powiedział, że to Voldemort zabił żeby nie wchodzić w szczegóły a uświadomić uczniom zagrożenie ze strony "w pełni" funkcjonującego Voldemorta ;]
Mnie tylko denerwuje to że na ten turniej zleciało się tyle dobrych magików, a jak przyjdzie walczyć z Voldemortem i jego sługusami to nie ma nikogo (no prawie).
To troche nielogiczne ale to nie błąd,
To Voldemort zabił cedrika na 100%
a glizdogon tylko trzymał różdżkę, on zrobił to na polecenie Voldemorta.
Tak jak się mówi że hitler zamordował miliony ludzi, ale on przecież nie zrobił tego osobiście, zrobili to jego ludzie.
według mnie tak się powinno to rozumiec.
Zgadzam się z Apanachi, Dumbledore dobrze powiedział, nieistotne kto rzucił czar, chodziło o to, że Cedrik zginął z rozkazu Voldemorta.
Tak, to najlepsze i JEDYNE wytłumaczenie. Nie uważam by człowiek tak słaby, podatny na manipulacje, właściwie tchórz i zwykły pasożyt jakim jest Glizdogon mógł porwać się na coś takiego odrażającego ( w domyśle morderstwo ). Pettigrew działał z rozkazu Voldemorta, jemu się podporządkował, w innym wypadku zginąłby.
Ale przecież to nie było tak, że nie miał kto walczyć z sir Voldemortem. Przeca ludzie siedzący na trybunach, podczas gdy młodzi buszowali w labiryncie, nawet nie wiedzieli co się z tymi nieszczęśnikami dzieje w tychże chaszczach. Co prawda, byli nauczyciele krążący wokół labiryntu, ale nawet oni nie wiedzieli co tam się wyprawia.
Chyba że chodziło Ci o ogół, niekoniecznie o tą scenę, w takim razie zwracam honor, chylę czoła.. :)