Zastanawiam się nad jednym faktem z filmu. Nie zrozumiałem chyba końcówki, bo nie wiem jak to
możliwe że Cooper za pierwszym razem dostawał wiadomości w pokoju. I od kogo. Bo chyba kiedyś
pierwszy raz musiał być, nie?
Pętla czasu.
Dostawał od siebie samego wiadomość "STAY", a wcześniej od bliżej nieokreślonych ludzi z przyszłości współrzędne bazy NASA.
czytałem gdzieś hipotezę że tą pierwszą wiadomość (współrzędne bazy NASA) też dostał od siebie z przyszłości....nie wiem do końca jak się na to zapatrywać :-)
To możliwe, przekazanie współrzędnych nie było do końca wytłumaczone.
Ale jestem na 1000% pewien, że to on nadawał "STAY" Morse'm.
Nolan oczywiście nie wyjaśnił tego dokładnie w filmie zostawiając furtkę dla licznych spekulacji....
Cooper nagiął czas. Czas był relatywnym wymiarem w przestrzeni więc mógł dowolnie w nim podróżować (wspomniany piąty wymiar). Wszystkie wiadomości nadał sobie sam.
z tym "naginaniem" czasu to nie do końca się zgodzę. Wpadając w "piaty wymiar" , wyszedł z wymiaru czaso-przestrzennego (czterowymiarowego) i patrzył na niego z boku i mógł wpływać na oś czasu prawdopodobnie za pomocą grawitacji (fal grawitacyjnych)...w filmie nazwali to anomaliami
tak, ale Ci ludzie z przeszłości, żeby przeżyć, musieli być uratowani przez Coopera. A znów bez ich pomocy Cooper nie byłby w stanie nagiąc tej czasoprzestrzeni. Więc jak to było za pierwszym razem?