Film roku. Bije Incepcje da głowę.
Drugi seans mnie utwierdził.
Chce miec TARSa.
Pewnie, że film roku. Czegoś takiego jeszcze nie doświadczyłem w kinie. Ale na drugim seansie poprzestanę, ot żeby mieć większego smak'a na Blu-Ray :)
Ja niestety tylko jeden seans, brak czasu na więcej ale również czekam na Blu-Raya i na drugi seans w domowym zaciszu ;) Zgadzam się, że Incepcja która robiła na nas wszystkich takie wrażenie po premierze Interstellar nie może się równać, zupełnie nie ta skala.
Absolutnie się zgadzam, że w soim gatunku jest to film dekady, moze i lepiej :) Jak sięgam pamięcią to jakoś od czasu ''Kontaktu'' żaden SF nie wpłynął na mnie tak bardzo, chyba, że czegoś nie obejrzałam (ale watpię).
Byłem na IMAXie, nie wiem czy wy też mieliście takie uczucie ale dzięki dźwiękowi kiedy Cooper wpadał w czarną dziurę czułem ból taki jakby mnie też coś rozciągało. Z resztą efekty na prawdę pierwsza klasa. Cieszy mnie to, że Zimmer nie odwalił takiej sieczki jak przy Piratach. Tutaj muzyka na prawdę nadaje filmowi charakteru. Pierwszoplanowa rola męska zasługuje na oskara.
też byłem w IMAXie i dźwięk rzeczywiście dawał rade....przy wpadaniu do czarnej dziury i kilka scen na planecie z wielką falą...było czuć takie wibracje i drgania że trzymałem się fotela :-) no i oczywiście scena dokowania do kręcącego się Endurance z ostrą muzą Zimmera wbiła centralnie w fotel!
Powiem Ci szczerze, że nie pamiętam tego momentu i swoich odczuć dźwiękowych w tym momencie. Ogólnie muzyka, dźwięki i cały klimat sprawił u mnie jakiś przedziwny stan, z którego długo po filmie nie mogłam się otrząsnąć. Byłam już na nim 2 razy i za każdym razem tak mam. W przyszłym tygodniu idę do kina raz jeszcze, tym razem z fanatykiem hobbystą fizyki, astrofizyki, metafizyki itd, i nie mogę sie juz doczekać jego opinii :) No i korzystając z tego faktu, ze raz jeszcze zobaczę to dzieło (IMAX- podstawa), na pewno zwrócę na wspomniany przez Ciebie moment szczególną uwagę- dzięki :)