Ludzie, uspokójcie się. To tylko film, i to w dodatku Nolana, i to w dodatku science- fiction. Wiadome,
że czarna dziura tak nie działa, wiadomo, że nie ma więcej niż 4 wymiarów. BO TO FANTASTYKA a
nie dokument...
Nolan zaakceptował scenę przeżycia po wybuchu bomby atomowej, a wy się czepiacie, że lecieli za
szybko czy za wolno...
Nikt nie wie co jest za horyzontem zdarzeń, myślę że taka hipoteza nie jest gorsza niż inne.
Najnowsze teorie fizyczne wyraźnie mówią, że istnieją światy do jedenastu wymiarów. Nikt nie wie jak działa czarna dziura, to są tylko hipotezy :)
Noo akurat co do czarnej dziury- tutaj trzeba po prostu wyłączyć myślenie, o tych obiektach wiemy tylko tyle, że są skupiskiem masy rozbitej na malutkie atomy i że nawet światło i grawitacja nie mogą uciec. No ale to też rodzi pytanie- w jaki sposób czarne dziury pochłaniają coś, co nie jest materią, a czystą energią? Przecież na światło nie działa grawitacja, bo nie ma masy.
Co nie zmienia faktu, że film Nolana to mocny kandydat do Oscara.