Nie słuchajcie malkontentów bo Polacy mają do tego tendencje. Film jest świetny, jeden z lepszych
filmów S-F od lat i tutaj nie ma o czym dyskutować. Generalnie ten film to wielki ukłon w kierunku
Kubricka i za to ma u mnie dodatkowe +1.
Dokładnie to hołd dla 2001 Odyseja Kosmiczna S. Kubricka. W 1968 r podczas premiery dzieła Kubricka, ludzie wychodzili z kina, bo ówczesne kino s-f to filmy w stylu "Wielki potwór z kosmosu atakuje" choć oczywiście trafił się "Dzień w którym zatrzymała się Ziemia", ale to wyjątek. Dzieło Kubricka docenione została po wielu latach i dziś wiemy jak wiele istotnych kwestii porusza, no nie zapominając, iż film powstał jeszcze przed lotem ludzi na księżyc. Może Interstellar jest również takim filmem, w końcu przedstawia rzeczy, których szary człowiek jeszcze nie ogrania swym umysłem, a bliskie są głową naukowców, może też zostanie naprawdę doceniony po latach, choć ocena 8,2 na Filmwebie to moim zdaniem już sukces wielki :)