Moja ocena: 7 plus 2 za muzykę dają 9. Film bardzo dobry a muzyka rewelacyjna. Hans Zimmer
stanął na wysokości zadania. Gdyby nie on, to film byłby tylko dobry, ale muzyka daje klimat
niezapomniany. Najlepszy moment? Dokowanie do Endurance z muzyką - mistrzostwo. Chyba po
raz drugi pójdę do kina, by obejrzeć ten moment, bo warto. Proponuję Wasze najlepsze momenty z
filmu. Zapraszam do dyskusji
Film naprawde bomba psychiczna. Naprawde świetnie wykonany,lecz 9 to według mnie przesada. Minimalnie ciągnący się początek i wkurzające "inteligentne" rozmowy o fizyce. Reszta naprawde klasa. Oprawa dzwiękowa i podniecająca podróż przez czarną dziurę . MIAZGA.
Ulubiony moment?Jest za razem znienawidzony. Gdy nasi bohaterowie wracają z tej planety gdzie "przelicznik" czasowy jest bardzo dziwny-bodajże 1 godzina to pare lat(przepraszam nie pamietam dokladnie), to spotykaja swojego towarzysza po 24 LATACH gdzie minelo zaledwie pare godzin. I co w tej scenie jest niezwyklego? Sam fakt ze face wyczekiwal 24 lata na swoich towarzyszy i nie zwatpil , przezyl i prowadzil w tym czasie badania.
A dlaczego jej nienawidze?
Facet po 24 latach samotnosci powinien byc zeswirowany do tego stopnia ze Ace Ventura by wymiekal, niestety zagral to bardzo marnie a i scecna byla niebywale krótka.
Dla mnie mocne 7+.Swietna produkcja.
Pozdrawiam.
Dla mnie zdecydowanie najlepsza scena to ta, w której Cooper odsłuchuje wiadomości po upływie ponad 20 lat. To był moment, w którym chciało mi się zawyć tak samo, jak bohaterowi... Nigdy nie poczułem w sobie takich emocji oglądając film - maksymalnie wczułem się w tę chwilę i powiem szczerze, że cały czas to za mną chodzi.
kilka jest takich momentów które drążą dziurę w głowie i chodzą za człowiekiem jeszcze kilka dni po filmie.