... chociaż rozumiem, ze wielbiciele quasi technologicznego SF mogą być mocno rozczarowani. Wraz z rozwojem akcji widz jest raczony sporą dawką kosmo-fizyko wątków, począwszy od statku kosmicznego o (raczej) klasycznym napędzie, hibernacji astronautów, względności czasu przez wormhole aż do nieprzyjaznych zimnych, nowych światów. Aż tu w punkcie kulminacyjnym klops! czyli przedstawienie "wnętrza" czarnej dziury.
Jednak ja to odbieram jako dość oryginalny zabieg artystyczny... stąd zasłużone 7.