A co my tu mamy? Ano taki skromny, zapomniany slasher. Ale za to jaki fajny! "Intruder" czerpie pełnymi garściami z najlepszych gatunkowych wzorców i, choć to tylko jeszcze jedna kopia "Halloween", udaje mu się z ogranych klisz i schematów stworzyć dobrą jakościowo rozrywkę dla fanów nurtu.
Cała akcja rozgrywa się w...
Koniec lat 80-tych oraz początek 90-tych to czas, kiedy reżyserzy dobrych slasherów sprzed dekady zaczęli się powoli wypalać z pomysłami na kolejne filmy, które mogłyby pociągnąć ten gatunek do przodu. I nie inaczej było w tym przypadku.
"Intruz" w reżyserii Scotta Spiegela z 1989 roku to nawet spoko slasher, jednak...
Film nie jest najgorszy ale wieje klasą "b" z daleka.....nie da się ukryć że aktorstwo też nie jest wysokich lotów.
Mam ogromny sentyment do tego kreatywnego slashera, gdyż widziałem go po raz pierwszy na rodzimym VHS-ie dystrybucji El-Gaz (wersja niestety ocenzurowana) dokładnie 28 listopada 2000 roku, czyli szmat czasu temu. Po latach odświeżyłem kilka kultowych ejtisowych horrorów np. "The Burning" (1981), "The Blob" (1988) czy...
więcejTrzyma widza w napięciu, sceny morderstw są krwawe i makabryczne, a ścieżka dźwiękowa
doskonale potęguje klimat. Gra aktorska bez zarzutu, w obsadzie Sam Raimi i Bruce Campbell.
Scena gdy morderca okłada kolesia, odciętą głowa to majstersztyk i esencja czarnego humoru.
Zakończenie dość zaskakujące.
ale w negatywnym sensie; mnie w każdym razie to nie przekonało. Fabuła słaba, praktycznie jedno miejsce akcji przez cały film, aktorstwo to wiadomo że nie ma czego oczekiwać, i jeszcze ta "niepokojąca" ścieżka dźwiękowa, mająca niby budować napięcie, a tymczasem tylko irytowała. Z pozytywów mocne i pomysłowe sceny...
Bardzo oryginalne miejsce akcji jak na slasher (z podobnych tylko "Phantom of the Mall" przychodzi mi do głowy). Również niezłe są sceny śmierci, szczególnie ta z piłą taśmową. Dobrze wypada także specyficzny klimat i muzyka, a na deser śliczna Elizabeth Cox oraz Raimi i Campbell w obsadzie.
Jedynie nie podobał mi...
Aż nadziwić się nie mogę że tak świetny slasher jest praktycznie filmem znanym jedynie fanom gatunku, a prawda jest taka że wiele bardziej znanych tytułów nie dorasta mu do pięt. Wszystko jest tak jak być powinno. Powoli budowane napięcie nakręcane i rozkręcane przez świetną muzykę, pomysłowe zdjęcia, niezły montaż,...
więcejco prawda od mniej wiecej 3/4 filmu jasne jest kto zabija [łatwo można się domyślić] aczkolwiek swietne efekty [bez jakichs tam komputerow itp, czyli klimacik starych slasherow]. miejscowka rzeczonego filmu to tez odskocznia od szablonow i generalnie wypada bardzo dobrze. kilka scen przegadanych ale ogolnie spokojnie...
więcejw sumie wole slahery nie zachowujące zasady zachowania miejsca i czasu, dostarczające dobrej zabawy ze zgadywaniem tożsamości mordercy [jak "happy birhday to me" czy "krzyk"]. myślałem, że to będzie też coś w tym stylu, zmylił mnie trochę ten kryminał w gatunkach. pomimo iż film okazał się być jedno dobowym slasherem i...
więcej