"Yip man 4" to ewidentny skok na kasę. O ile pierwsze dwie części nawiązywały do faktów z życia mistrza Yipa, tak o dwóch kolejnych powiedzieć tego nie można. Fabuła filmu jest mocno sztampowa i schematyczna. Już na początku każdego wątku wiadomo jak się skończy, bo był miliony razy mielony. Odniosłem też wrażenie...
Szału nie ma, ale jak ktoś lubi tam bijatyki... Końcowa walka mogłaby być dłuższa. Zawsze w filmach jest tak, że w końcowej walce jest robiony zwrot o 180 stopni i wygrywa ta "dobra strona". Znacie jakieś filmy karate gdzie końcowa walka jest trudna na równym poziomie i długa? Ten aktor co grał Bruce'a Lee to...