Z dużej chmury mały deszcz

Po wspaniałych recenzjach krytyków spodziewałam się czegoś o wiele lepszego, a dostałam ciągnący się jak flaki z olejem średnio wiarygodny film gangsterski w połączeniu z dramatem traktującym o przemijaniu i o uciekającym czasie. Niewiele tu emocji, całość przegadana, końcówki filmu można było się szybko domyślić. Czerstwy humor. De Niro po efektach odmładzania nie jest wiarygodny jako 40-latek. Jeśli ktoś szuka dobrego filmu o uciekającym czasie to polecam "Ból i blask" Almodovara. Gdybym nie oglądała tego filmu w kinie to na Netflix nie dała bym rady. Całość ratuje niezła obsada, ale to trochę za mało.

263

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię