Kiedyś, tj. w latach 90.
Nie jest to dzieło wybitne, ale bardzo dobrze się ten film ogląda, a przecież o to w końcu chodzi.
Zauważcie, że w latach 90 nawet jeśli scenariusz czy gra aktorska była średnia, to film dało się oglądać.
A dzisiaj? Nieraz człowiek oglądając kolejną superprodukcję czuje się zażenowany
Mogli sobie darować tych pseudomądrych gadek dla półinteligentów - że każdy może zostać
mordercą, że "normalnego" człowieka od mordercy różni to, że oczuwa wyrzuty sumienia i parę
innych. Dzięki za podzielenie się ze mną przemyśleniami, które miałem w wieku 16 lat. Za to pół
gwiazdki mniej. Niemniej warto...
W tym filmie przede wszystkim ujęła mnie gra tych dwojga najlepszych: Brad i Juliette - świetnie, po prostu super im to wyszło, a Brad miał niesamowity akcent i wygląd. Bardzo lubię ten duet, obejrzałam z nimi także "Too young to die?" i ubolewam nad tym że nie zagrali razem jeszcze w jakimś filmie. Druga para: David i...
więcej