(umownie nazwijmy go sensacyjnym) jest gruba, smakowita warstwa komiczności uzyskanej wybitną grą aktorów, wskazówkami reżyserskimi, pracą kamery, smaczkami dialogowymi. Tym co widzimy na ekranie wręcz można się delektować: ekran, kadr jest niczym scena na której rozgrywa się setki razy ćwiczona sztuka - i widzimy...
Na filmie da się nawet pośmiać, wiele tekstów jest naprawdę zabawnych, ale to już nie ten poziom, co w poprzednich filmach Machulskiego, jest za bardzo głupkowaty, bardziej infantylny i w ogóle jakoś wszystko nie jest już tak dobrze zrobione. Właściwie od tego filmu polskie komedie zaczęły się staczać, a teraz mamy, to...
więcej