L'amant

1 godz. 55 min.
7,2 10 780
ocen
7,2 10 10780
9 551
chce zobaczyć
{"rate":7.25,"count":4}
{"type":"film","id":12249,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/L%27amant-1992-12249/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Kochanek
  • laduquesa ocenił(a) ten film na: 9

    Aż mi ciary po plecach przeszły:) Szkoda mi tylko Chińczyka. Takiej miłości jaka on darzył głowna bohaterke nie ma niestety:(

  • laduquesa mi tam nikogo nie szkoda. Nawet jeśli ta miłość była prawdziwa to uważam ją tylko za ciekawy epizod w ich życiu, coś co jest fajne póki trwa, a w końcu odchodzi bez żalu zostawiając niesamowite wspomnienia. Powtórzę też : Na prawdę, czasem trzeba dojrzeć do pewnych treści i wtedy okazuje się, że widzimy coś zupełnie inaczej niż dawniej. Miłość pokazana w tym filmie jest po części piękna, ale też straszna. Ta, która niegdyś tak mnie poruszyła, oglądana drugi raz sprawiła, że trochę w nią zwątpiłam...

  • laduquesa ocenił(a) ten film na: 9

    monidlo3 No nie wiem czy to się zakończyło bez żalu. Chińczyk załamka i w filmie wyraźnie na koniec było powiedziane że nie był szczęśliwy w miłości, dalej ją kochal. Dla mnie to troche toksyczne było. A ta lolitka to taka materialna dz... ale czy można ją winic jeśli byla wychowywana bez zadnych uczuc, milosci? Kwestia sporna.

  • returner ocenił(a) ten film na: 7

    laduquesa Wszystko pięknie napisane, ale z czasem by i tak wszystko usychało jak w każdym związku :)
    Bo czym jest miłość jeśli nie fascynacją seksualną przeradzającą się w czasem w głęboką przyjaźń pozbawioną iskier i namiętności.
    Tak po prostu jest, bo nic nie trwa wiecznie :)

  • returner To co piszesz brzmi cynicznie, ale ja nadal wierzę, że jest tak wielka miłość......

  • Sonia1986 Wielka miłość istnieje, ale nie mylmy jej z fizyczną fascynacja, która jest bardzo silna i może prowadzić do miłości, ale sama w sobie miłością (jeszcze) nie jest. W okresie takiej fascynacji często nie widzimy prawdziwego oblicza kochanka lub bagatelizujemy różnice charakterów. Tzw. chemia, która pojawia się u kochanków jest jakąś nadzieją na trwały związek, ale ta namiętność prędzej czy później wygasa i dopiero wtedy można mówić o głębszym uczuciu, o ile oczywiście się rozwinie.
    Związek tych dwojga nie miał prawa bytu. Chińczyk owszem wykształcony w Europie, ale różnice kulturowe są olbrzymie. Myślę, że jego fascynowała jej dzikość i duża niezależność w porównaniu do kobiet z jego świata. Jednym słowem, pociągało go to, czego nie mógł oczekiwać od swojej przyszłej żony. Ba, wiedział o tym zapewnie już jego ojciec, który chyba mu sprawił tą garsonierę.
    To co przeżyli, było wyjątkowe i bardzo namiętne. Namiętność to również bardzo silne uczucie, ale to nie to samo co miłość.

  • Sarsas ocenił(a) ten film na: 9

    laduquesa Mi też było go żal, do tego stopnia, że aż płakać mi się chciało. Też podczas filmu złościłam się na tą dziewczynę, ale tak naprawdę to ona najwięcej wycierpiała. Też go kochała, ale wiedziała że nie może sobie na to pozwolić. Nie mogła okazać słabości to by ją zniszczyło. Mimo że była jeszcze praktycznie dzieckiem wzięła ten cały ciężar na swoje barki. To że zachowała zimną krew jest godne podziwu, nie chce sobie nawet wyobrażać jak ją to bolało wewnętrznie. Naprawdę dojrzała dziewczyna. Piękna ta ich miłość....

  • Kung_Fu_Master ocenił(a) ten film na: 7

    laduquesa To nie miłość. To pożądanie.

  • przemez2 ocenił(a) ten film na: 6

    laduquesa Miłość może wielka,ale do pieniędzy. Gdyby ją tak bardzo kochał,to by z nią pojechał do Europy i zostawił bogactwo tatusia.
    Miał wykształcenie, znał jezyk, dałby sobie radę. To nie było średniowiecze.
    Bardziej od niej kochał kasę. Sam wybrał.