1 godz. 52 min.
6,1 5 379
ocen
6,1 10 5379
2 326
chce zobaczyć
{"rate":4.75,"count":4}
{"type":"film","id":338628,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Korow%C3%B3d-2007-338628/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Korowód
  • eon_blue ocenił(a) ten film na: 3

    "Korowód" popełnia błąd "Pogody na jutro". Już wtedy dała o sobie znać ambicja Stuhra do przedstawienia w 90-minutowej pigułce wszystkich problemów nękających współczesną Polskę, ale pękającą w szwach fabułę udało mu się jakoś uciągnąć. W przypadku "Korowodu" to samo się już niestety nie powiodło. Przede wszystkim zabrakło zdecydowania - trudno powiedzieć o czym reżyser chce opowiadać bardziej - o teczkach i bezpiece czy też raczej snuć historię miłosnego trójkąta - zwłaszcza, że jedna konwencja (kryminał) wchodzi w drugą (romans), niekoniecznie zgrabnie i zamierzenie. Co prawda Stuhr stara się oba wątki przeplatać, ale im dłużej to robi, tym bardziej absurdalne wydają się kolejne konfrontacje bohaterów. Czy naprawdę mamy wierzyć, że w całej Warszawie jest jedna knajpa, jeden stomatolog i jedna uczelnia? Bohaterowie co rusz na siebie wpadają i robią to nawet na odległej Majorce. Inną bolączką "Korowodu" jest brak ciekawego bohatera. Co prawda do miana protagonisty całej historii aspiruje student Bartek, ale jest to postać tak antypatyczna i obłudna, że po prostu trudno kibicować jej w miłosnych perypetiach.

  • eon_blue Chciałem pisać nowy temat ale myślę że ja tu się dopiszę to wystarczy. Otóż muszę powiedzieć że po części zgadzam się z założycielem tematu w przypadku słabego powiązania obu wątków i jak dla mnie za bardzo był poruszony temat o SB choć jakby to powiedzieć wtedy wymagała tego moda bo temat o SB był bardzo na topie:) Lecz scenariusze Stuhra mnie zadziwiają i to pozytywnie. Zarówno w "Pogoda na jutro" jak i w "Korowód" scenariusz był może przewidywalny porównując do filmów "wszechświata" ale w Polskim wydaniu muszę powiedzieć że takich historii z gromnica szukać. Reasumując muszę powiedzieć "Co jak co ale scenariusze Stuhra są dla mnie mistrzostwem w Polskim wydaniu". Poruszając wątek o spotkaniach wszystkich w jednym miejscu uważam, biorąc pod uwagę moją biografię takie rzeczy są możliwe, ale bez przesady, a główny bohater rzeczywiście nie komponuję się w całości. Mimo to polecam wszystkim ponieważ chyba filmy Stuhra są tymi jedynymi które mnie poruszyły w polskim kinie. Tego Polsce brakuje!!!

  • eon_blue Zgadza się.
    Film zapowiadał się bardzo ciekawie, pierwsza część była dobra.
    Jednak oczekiwałem pociągnięcia wątku politycznego, a tak wyszła płytka opowiastka romantyczna .
    Co do Pogody na jutro , to świetny film i tyle.

  • eon_blue Zgadzam się, ale tak jak "Pogoda na jutro" ma u mnie 3/10, tak "Korowód" ma 1/10. Oba filmy bardzo wkurzające, pan Stuhr powinien zająć się graniem w filmach, a nie tworzeniem ich. Gdyby nie to, że technicznie są to profesjonalne twory, można by je uznać za filmy amatorskie. Ta sama łopata w przekazywaniu czegokolwiek, przekaz podany na tacy i to jeszcze nieudolnie.

  • lain_coubert ocenił(a) ten film na: 6

    boolion A ja to właśnie lubie u Stuhra, widać, że uczył się kina u Kieślowskiego.

  • lain_coubert A ja nie znoszę tego, że usiłuje udawać Kieślowskiego, a to po prostu zupełnie nie jego liga. Filmy Stuhra są płytkie, wymuszone i oczywiste. Powinien grać, bo o reżyserii moim zdaniem nie ma pojęcia.

  • sbbbbs ocenił(a) ten film na: 2

    eskimer Podpisuję się pod tym. Ten film to gniot -- może służyć za przykład bałaganiarstwa i płytkości scenariusza: nadmiar rachitycznych wątków, na siłę zaplatanych, niedokończonych, płytkich, opartych na stereotypowych założeniach i schematycznych, jednowymiarowych postaciach. Dziwne dążenie do tworzenia panoptikum rzeczywistości społeczno-obyczajowej, którego efektem jest obraz prymitywny i karykaturalny, pozbawiony autentyczności, tak w ogóle, jak w szczególe. Na dobitkę -- księżycowa psychologia postaci i brak jakiegokolwiek zakończenia: bo zakończenie "otwarte" też trzeba umieć zakomponować, nie wystarczy filmu po prostu w pewnym momencie urwać.

  • Krzypur ocenił(a) ten film na: 3

    lain_coubert Uczył się, ale nie nauczył (poza "Historiami miłosnymi").

  • eon_blue taak..główna rola studenta Bartka to chyba największa pomyłka Stuhra w wyborze aktorów. i gra aktorska i sama postać tego człowieka są tak nieprzyjemne że aż mam ochotę wyjść z kina. i wychodzę..

  • esforty ocenił(a) ten film na: 4

    slawomir_hleiberg W moim odczuciu to najsłabszy film pana Jerzego,którego cenię sobie niezwykle skądinąd.Pomyłki obsadowe Mu się nie zdarzają,powiedziałbym raczej,że aktorzy nie dopisali formą.I nawet syn gra tu jakoś tak koturnowato.4/10 ukłony esforty.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 4

    eon_blue Nie przesadzałbym z tym krytykowaniem Korowodu. Jerzy Stuhr "zagrał va bank" obsadzając w głównej roli Kamila Maćkowiaka. Postawienie na tak młodego aktora było dużym ryzykiem. Czy się opłaciło? Średnio. Ale moim zdaniem film jest ciekawy, a gra aktorów nie odstrasza widzów. Po prostu każdy spodziewał się innego filmu, inaczej skonstruowanego i opartego na innych założeniach. Z rozliczenia z epoką "komuny" nic nie wyszło, ale to nie znaczy, że Korowód mamy postawić w jednym rzędzie z Quo Vadis czy Wiedźminem.

  • esforty ocenił(a) ten film na: 4

    Ja tego filmu nie porównuję z Wiedźminem ani z Quo Vadis.Porównuję go do innych filmów p.Stuhra-,,Duże zwierze", ,,Spis cudzołożnic" czy ,,Tydzień z życia mężczyzny".I w tym towarzystwie omawiany ,,Korowód" nie błyszczy.
    Nie oglądało mi się filmu dobrze już to z powodu aktorstwa(piszę o tym w pierwszym poście).Jest hmm... powściągliwe,lecz w tym filmie to akurat wada.Jerzy Stuhr wypowiada się w nim na temat lustracji,ale z dystansu,właściwego dla ludzi inteligentnych.W jego ,,rękach" ów problem nie zamienia się w ,,dziennikarsko-pospolity pocisk" wymierzony w kogoś.
    Chłodna narracja i niemal brak kulminacji czyni opowieść dość chłodną,co może i było zamierzone.Jednak w połączeniu z owym powściągliwym i chłodnym(kusi mnie aby napisać nijakim)aktorstwem film traci.Traci napięcie,traci rytm,na ekranie robi się,właśnie nijako.Spekuluję,ale gdyby role zostały zagrane mocniej,do granicy przeszarżowania film byłby lepszy,dla mnie. ,,Rysa" jest wg.mnie bardzo dobrym przykładem zastosowania właściwych proporcji przy takich tematach(lustracja).
    Ale jestem ufny w talent p.Stuhra,wkrótce znów Nas zachwyci.Ukłony,esforty

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 4

    esforty esforta napisał/a:
    "Ja tego filmu nie porównuję z Wiedźminem ani z Quo Vadis..."

    autor tematu napisał:
    "Korowód - 3/10"
    Oceny filmów:
    Wiedźmnin 3.7
    Quo Vadis 5.12

    septurion7 napisał:
    "...ale to nie znaczy, że Korowód mamy postawić w jednym rzędzie z Quo Vadis czy Wiedźminem".

    Wyjaśnienie:
    Nie porównuje Korowodu z Wiedźminem ani z Quo Vadis, po prostu uważam, że ocena 3/10 nie jest adekwatna do tego filmu Stuhra.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 4

    sorry chciałem napisać esforty

  • esforty ocenił(a) ten film na: 4

    Takie spojrzenie na ocene filmów w tzw. kategoriach wartości bezwzględnych jest oczywiście uprawnione,ale przyznaję mnie samemu sprawiłoby duży kłopot.Oba przytoczone tytuły są mniej lub bardziej nieudanymi przedstawicielami kina gatunków.,,Korowód" to film o tematyce społecznej i też można go wpisac do tej kategorii ale to zbyt mało by móc wg.mnie(podkreślam)dokonywac porównań.Bardziej przekonują mnie kryteria oboiązujące w ramach ocen w obrębie gatunku właśnie.Pogubiłbym się,gdybym porównywał ,,Korowód" do jakichś ,,Star Treków",,,Kill billa" czy chocby filmu o Coco Chanel(te filmy między innymi oceniłem na 4/10-ale to moje subiektywne oceny,mniej mające wpływ na średnią filmwebowską).W przypadku omawianego tu tytułu,uważam za bardzo trafny termin:poniżej oczekiwań.I to tyle.
    Żeby jednak kurczowo nie trzymac się wyznawanego poglądu i z naszych dwóch opinii powstała trzecia wartośc to dokonam oceny tych filmów w tym poście i ,,Wiedźminowi" przyznam 2/10 a Quo Vadis 1/10.Z tej oceny wynka jak bardzo cenię sobie nieudany film p.Jerzego Stuhra.Ukłony,esforty

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 4

    eon_blue A może chodzi tu o przedstawienie prostymi środkami, problemów zwykłych
    ludzi? Może obraz miał oddziaływać na osoby w różnym wieku, jego przekaz
    miał być czytelny? Moim zdaniem pan Stuhr chciał uniknąć groteskowości,
    którą ciągnęłoby za sobą tworzenie wątków politycznych - chciał skupić się
    na człowieku jako istocie, bez zbędnego patosu, wysunąć na pierwszy plan
    psychikę normalnego człowieka, jednego z nas, a nie działacza, kryminalisty
    - postaci typowe dla takiego jak ten rodzaju filmu. Dostrzegam tu pewną
    innowację w podejściu do tematu - proste środki = mało skomplikowany
    przekaz = problemy zwykłego człowieka.

  • lord_blanton ocenił(a) ten film na: 7

    eon_blue Według mnie większość z was bierze filmy za poważnie, zamiast po prostu oglądać. Po co szukać dziury w całym. Mi się podobała wielowątkowość i połączanie wszystkich postaci. Jak chcecie oglądać filmy które są realne i oddają rzeczywistość to polecam dokumenty.
    W tym filmie nie dostrzegłem aby było coś na siłę. Ładnie opowiedziana historia. Fajne zestawienie ludzi. Jedyne czego mi brakuję to muzyki. Życzę wszystkim więcej luzu i pozdrawiam.