Nigdy nie przepadałam...

Czy jestem jedyną osobą na świecie, której ten film nie przypadł do gustu? Już jako dziecko średnio się nim ekscytowałam i teraz nadal nie potrafię odnaleźć w sobie miłości do "Króla Lwa". Przede wszystkim, nie sądzę, żeby była to najlepsza animacja w dziejach (jakościowo), ani też najbardziej poruszająca historia jaką zaserwował nam Disney. Oczywiście, to jest wielki film, drogi film, przemyślany, dojrzały, piękny wizualnie, nawet dość interesujący, ale... wciąż, nie uważam go za arcydzieło. Po prostu "niczego ze mną nie robi". Oceniam go na 7, ponieważ doceniam jego wartość artystyczną, wpływ na kulturę itd. ale osobiście nie czuję niczego w stosunku do tego tytułu. Czy jest tu ktoś jeszcze z podobnymi wrażeniami, czy jestem sama?

52

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię