Gdzieś przeczytałem, że to tzw horror komediowy ... To zobaczę, pomyślałem... I jedyne z czego się śmiałem to ja sam że to oglądam. Ów "film" kandyduje u mnie do tytułu "debilzm roku" i ma spore szanse na wygraną
Taki powinien być prawdziwy horror. Na początku nie wiadomo czego się spodziewać, ale potem się rozkręca. Aktorzy nie są z pierwszej półki, ale ogólnie jest dobry klimat.
Warte obejrzenia są tylko pierwsze ze 3-4 minuty, gdzie jest w intro klimatyczna muza i miły dla oka damski rozweselacz, bo reszta to niestety strata: czasu, oczu, prądu, drzew, trawy, tlenu, dziury ozonowej i dziury w mózgu i co tam jeszcze może jakiś zielony na umyśle podrzuci więcej!