Pod względem artystycznym ? film arcydzieło. Politycznym ? kłamliwa propaganda (ludzie Franco to bezlitosne bestie, a komuniści szlachetni wojownicy o wolność klasową). Gdyby nie ten wątek polityczny zdradzający ideologię reżysera, film miałby same plusy.
PINOCHET WZIĄŁ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA "GOLPE" W CHILE - mimo, że osobiście nikogo poza swoimi niektórymi podwładnymi nie skazał. Co najzabawniejsze Pinochet wnioskował jak tylko jakieś niepokojące informacje do niego docierały o skazanie za zbrodnie niektórych swoich oficerów...
Dlatego lewica tak go nienawidzi bo ciężko się do niego przyczepić... Więc opowiada się bajki o nim.
PS. Franco jest postacią kontrowersyjną - wrogiem demokracji jako takiej wiec wywołuje negatywne skojarzenia no bo tak wyprano ludziom mózgi przez ostatnie kilkadziesiąt lat.
ALE JUŻ Pinochet ani nie doprowadził do wojny domowej (jako takiej) ani nie mścił się na swoich wrogach. Te słynne wyrzucanie z samolotów partyzantów dotyczyło raptem kilku komunistów a (bodajże pułkownik) odpowiedzialny za to siedział 20 lat a wypuścili go socjaldemokraci. Na stadionie wg najnowszych opinii historyków było kilka tysięcy partyzantów i CZĘŚĆ ich rodzin.
Nie zapominajmy, że ci partyzanci wysadzali szkoły, przedszkola itd... reakcja strażników, którzy w wyniku walk z partyzantką mogli kogoś stracić i byli w mobilizacji od kilku miesięcy była często przesadzona.
Poza tym ciężko nazwać zbrodniarzem kogoś kto po wojnie rozlicza swoich ludzi a wrogom ostatecznie pozwala wyjechać zabierając co tylko chcą...
Np. Franco nie ma na swoim koncie morderstw, tylko wyroki sądowe, na dodatek wszystkich spraw nie rozpatrywał przecież osobiście :>
Brawo - właśnie moim zdaniem jest to jedna z niewielu wspólnych rzeczy u Pinocheta i Franco - ONI NIE WYDALI NIGDY OSTATECZNEGO ROZKAZU DO MORDOWANIA. Zawsze polegali na prawie i sądownictwie - dlatego wszelka krytyka tych postaci opiera się na jakiś "niepewnych" źródłach. Dokładne badania liczby ofiar w Hiszpanii i Chile systematycznie zaniżają liczbę ofiar. W Chile i UK mówi się nawet o tym, że ofiar przewrotu 1973 było zaledwie 1000.
Hiszpania to inna sprawa więc kłótnia o Franco może trwać w nieskończoność... :(
Ale jednak muszę zauważyć by zamknąć usta "lewicy" która tutaj jest bardzo aktywna, że:
-Rozkaz nieistnienia miasta Lyon oraz departamentu Vandea (czysty absurd prawda) wydano w czasie rewolucji Francuskiej (socjalistycznej bez 2 zdań) na szczęście nie wykonano go przynajmniej nie w 100%, ponieważ Lyon przetrwał, ale Vandea już niestety niecałkiem.
-Rozkaz walki do ostatniego żołnierza wydawali dowódcy I wojny światowej nie kierując się zupełnie sztuką prowadzenia wojny (jak najmniej ofiar jak najlepszy efekt) Petain (ten co oddał Francję Hitlerowi) wydał rozkaz w 1916(?) by dezerterów puszczać na "ziemię niczyją" żeby Prusacy marnowali na nich amunicję
-Rozkaz wymordowania Żydów bez jakiegokolwiek procesu wydał Hitler i jego zausznicy
-Rozkaz zagazowania Etiopczyków wydali generałowie Mussoliniego
-Rozkaz zrównania z ziemią Warszawy (co było zupełnie bez sensu i spowodowało duże braki w nazistowskich magazynach amunicji i materiałów wybuchowych) wydał osobiście Hitler
-Rozkaz eksterminacji polskiej elity i oficerów wydał Stalin
-2 idiotów (komunista Stalin i mason Roosvelt) i frajer(Churchil) na konferencji Jałtańskiej podzieliło nie swoje terytoria. Tego w dziejach na taką skalę nigdy nie było!!
Czy jeszcze ktoś uważa, że ważniacy, socjaliści, masoni cokolwiek dobrego robią na tym świecie?
Już wolę fanatycznych katolików - ostatecznie ani Franco, ani Inkwizycja nikogo do piachu nie posłali bez procesu...
Nie gniewaj się Kreator, ale Ty sam piszesz jak fanatyk zapatrzony w takie postaci jak Pinochet czy Franko. Może źle Cię rozumiem, a jeśli tak, to wybacz, ale...Miałem kiedyś w liceum historyka, który po prostu ubóstwiał postać Piłsudskiego. I pomimo, że barwnie opisywał nam, uczniom, jak bezwzględny potrafił być imć Józef dla (nazwijmy to) "opozycji" to i tak starał się go tłumaczyć i wybielić jego postać. Ty zachowujesz się podobnie.
Dzięki za oświecenie, że krytyka w/w postaci opiera się na "niepewnych" źródłach. Ty zapewne znasz same "pewne"...
"Zaledwie 1000" ofiar przewrotu? No tak, przy ofiarach Stalina czy Hitlera, ta liczba jest jak kropla w morzu. Jestem tylko ciekaw, co powiedziałyby rodziny tych ofiar na to co piszesz...
Z tą "lewicą" to też przesadziłeś. Uważasz, że każdy, kto nie myśli w sposób podobny do Ciebie jest "lewakiem"? Jeśli we wszystkim stosujesz podobne uogólnienia to szczerze Ci współczuje...
W ogóle to mam wrażenie, że Ty wiesz wszystko najlepiej. A jak czytam, że wolisz fanatycznych katolików, bo "ani Franco, ani Inkwizycja nikogo do piachu nie posłali bez procesu..." to mnie po prostu krew zalewa. Czy Ty w ogóle wiesz co piszesz??! Przez Inkwizycję chociażby zginęło tylu niewinnych ludzi (a zwłaszcza kobiet oskarżonych o "czarownictwo"), że podawanie tutaj jakiejkolwiek liczby ofiar mija się z celem (nie żyłem w tamtych czasach zaś moją wiedzę opieram jedynie na "niepewnych źródłach"). Naprawdę brak mi słów do Twojego lekkiego podejścia do mordowania ludzi...
I na koniec proszę Cię - nie zamieniaj tego forum w pole, na którym możesz sie popisać swoją wiedzą historyczną, elokwencją i oczytaniem. Mniej swoje zdanie, ale licz sie również z uczuciami innych ludzi. Oprócz inteligencji i wiedzy człowiek powinien jeszcze posiadać przede wszystkim serce, a jak czytam Twoje teksty to mam poważne wątpliwości, że takowe posiadasz.
Bez odbioru...
Piszesz o mordowaniu kobiet w ciąży przez komunistów Koreańskich - ja bym dodał jeszcze identyczne rzeczy jakie działy się w Gułagach czy Konzentrazions-Lager (w III rzeszy). No i jaki z tego wniosek - że warto poświęcić ludzi o wątpliwej moralności - by uchronić elitę i zwykłych uczciwych ludzi przed nazizmem i komunizmem. Jesli kiedykolwiek jakiś Putin czy Merkel będą swoimi śmierdzącymi socjalistycznymi łapami grzebać w polityce to nie będę się zastanawiał tylko poprę pierwszą osobę, która się im przeciwstawi.
Bo metody się zmieniają a socjalizm wciąż jest zagrożeniem...
Polityka to nie jest "miłość i zaufanie" jak twierdzi Tusk, albo Solidaryzm jak twierdzi Kaczyński - Polityka to twarda brutalna gra - i mądry polityk poświęci szczęście 1000 a nawet 20 000 ludzi jeśli oni zagrażają NORMALNOŚCI. No do tego potrzeba twardego przywódcy jak Pinochet (któremu nie brakuje wiele do ideału) a nie jakiegoś psychopaty na miarę Pol Pota czy Kim Ir Sena.
Idioci/Psychopaci upatrują zagrożenie w normalności. A PRZYWÓDCY/KRÓLOWIE upatrują zagrożenie w ekstremiźmie. I tym się różni dyktatura zła od dyktatury pozytywnej.
komuniści koreańscy czy rewolucjoniści francuscy czy hiszpańscy a ostatecznie ZSRR i III rzesza - ubzdurali sobie, że normalność jest zła i topili na barkach elitę, zakuwali bagnetami, gazowali, zabijali kobiety w ciąży, stworzyli ostatecznie obozy pracy i wciaż je rozwijają.
I ja bym napisał teraz BEZ ODBIORU jak porównam sobie tą sytuację z Hiszpanią Franco, gdzie odpowiedziano na AGRESJĘ i zlikwidowano zagrożenie nienormalnością... Czy ktoś dyskryminował komunistów przed 1936?
...NIE - cierpliwie znoszono ich wygłupy i dopiero jak stanowili zagrożenie dla bezpieczeństwa rozpętała się wojna domowa - właśnie ofiary były spowodowane tym, że za późno zareagowano na te dewiację władzy. A cwani komuniści i tak uciekli z Hiszpani jak wyczuli, że przegrali - więc ciężko tu mówić o represjach na taką skalę jaką znamy z Korei, Rzeszy czy ZSRR!!
Jeszcze dobitniejszym przykładem tym bardziej Chile Pinocheta, gdzie WROGOM PUBLICZNYM, którzy wysadzali szkoły, urzędy i terroryzowali cały kraj powiedziano - "Nic wam nie zrobimy, jeśli wsiądziecie do samolotów i odlecicie gdzie sobie chcecie". Część nie skorzystała i to nad nimi się rozczulacie wspominając o "stadionie". Dokonali świadomego wyboru CHCIELI DALEJ SZERZYĆ KOMUNIZM W KRAJU KTÓRY POWIEDZIAŁ NIE - spotkała ich za to kara.
Jeśli komuś zależy na tym by normalnie żyć - na świecie znajdzie miejsce dla siebie. Czemu tylko komuniści nigdy tego zrozumieć nie mogą? NO CZEMU? Wszędzie gdzie wlezą zaczyna się mord, pożoga i zniszczenie. A NORMALNI LUDZIE MUSZĄ PRZED NIMI UCIEKAĆ A NIE NA ODWRÓT :(
PO 100 latach wojen i krwi, może czas znowu wrócić do XIX wiecznych metod walki z komunizmem w zarodku (poprzez permanentną krytykę i udowadnianie głupoty i wbijanie od najmłodszych lat dzieciom, że od rozdawania pieniędzy nikt bogaty się nie zrobi) lub po prostu jak Pinochet nakazać im wyjazd - w końcu się ich w jednym miejscu nazbiera kupa i tam niech sobie robią komunizm z dala od umęczonej Europy, Afryki czy Ameryk - tyle jest pustych wysp na Pacyfiku tam róbcie komunizm i dajcie nam święty spokój to my wam go też damy!
Mnie zawsze dziwi, że nikt nie mówi o księżach mordujących kobiety i dzieci, kapitalistach mordujących swoich pracowników bagnetami, sprzedawcach mordujących nienarodzone dzieci swoich klientów, zbuntowanych rodzicach chcących zburzyć porządek świata. Dziwne, że mordercze skłonności mają zawsze jakieś paramilitarne socjalistyczne bojówki w stylu Lewicowym/nazistowskim albo jacyś psychiczni zbawiciele świata w stylu Lenin/Hitler/KimIrSen oni zawsze lubią jakoś napadać na ludzi, którzy sobie w polu spokojnie uprawiają kukurydze albo gmerają w samochodzie popołudniami i mają w nosie politykę!
Oni uwielbiają was zabijać i napawa ich dumą wasza głupota. Do zobaczenia w Obozie... Chyba, że zorientuję się prędzej niż wy -zapatrzeni w media i ucieknę sobie przed WIELKIM komunistą czy nazistą.
Ja też chcę w spokoju żyć, zarabiać mieć swoje miejsce na Ziemi a takie filmy propagują DEWIACJĘ poprzez wybielanie zła. Na to się nie zgodzę już napisałem tyle i sądzę, że wystarczy. Kto chce -wyciągnie wnioski, -a kto nie chce niech dalej wierzy w Socjalizm i jego zbawcze jak arszenik działanie.
Miałem nic nie pisać, ale naprawdę ciężko mi sie powstrzymać. Ciężko tym bardziej, że powyższym tekstem udowodniłeś, iż masz głęboko w d...e zdanie innych ludzi, po drugie - wyciągasz tak fantasmagoryczne i nieprawdziwe wnioski z czyichś wypowiedzi, że ciężko uwierzyć iż pisze to inteligentna osoba:(
Takie wypowiedzi jak "Oni uwielbiają was zabijać i napawa ich dumą wasza głupota. Do zobaczenia w Obozie... Chyba, że zorientuję się prędzej niż wy -zapatrzeni w media i ucieknę sobie przed WIELKIM komunistą czy nazistą." czy "...a kto nie chce niech dalej wierzy w Socjalizm i jego zbawcze jak arszenik działanie" udowadniają tylko TWOJE ŚLEPE ZACIETRZEWIENIE. Wrzucasz po prostu wszystkich o jednego wora jak idzie i g...o Cię obchodzi, że w swej analizie czyichś wypowiedzi MYLISZ SIĘ. Jesteś tak zapatrzony w siebie samego, że WYDAJE CI SIĘ, że wiesz wszystko najlepiej, gdy tymczasem w swoich wypowiedziach zaprzeczasz sam sobie. Nie pokażę Ci, w którym punkcie, bo i tak tego nie zrozumiesz...
I jeszcze jedno - miej swoje zdanie i żyj sobie w swoim ślepym zacietrzewieniu nazywając wszystkich jak leci komunistami. Jesteś niereformowalną osobą i ja Cię zmieniać nie zamierzam, zresztą i tak bym nie potrafił, skoro nie dociera do Ciebie nawet sens moich wypowiedzi. Życzę Ci żeby Twój umysł otworzył sie w końcu i żebyś przestał wszystko traktować w kategoriach dobra (czyli Ty) i zła (cała reszta, która nie zgadza się we wszystkim z Tobą). Powodzenia...
"(...)w swej analizie czyichś wypowiedzi MYLISZ SIĘ. Jesteś tak zapatrzony w siebie samego, że WYDAJE CI SIĘ, że wiesz wszystko najlepiej, gdy tymczasem w swoich wypowiedziach zaprzeczasz sam sobie. Nie pokażę Ci, w którym punkcie, bo i tak tego nie zrozumiesz..."
Argumenty, argumenty... :)
Jeśli chcesz żeby ktoś poważnie potraktował Twoją krytykę i to co mówisz to podawaj argumenty a nie że "i tak tego nie zrozumiesz".Krzyczysz i się oburzasz a i tak z tego nic nie wynika.Przemyśl to sobie i podejmij merytoryczną dyskusję.Ot taki mój komentarz tylko bo ja do merytorycznej dyskusji się tutaj już nie nadaję:).
Pozdrawiam serdecznie:)
Do KREATORA: Trzymaj się :)))
Proszę bardzo Lamiette. Oto dwie wypowiedzi Kreatora:
1. "Już wolę fanatycznych katolików - ostatecznie ani Franco, ani Inkwizycja nikogo do piachu nie posłali bez procesu..."
2. "Mnie zawsze dziwi, że nikt nie mówi o księżach mordujących kobiety i dzieci(...)"
To jak to w końcu jest - księża mordujący kobiety i dzieci są bee, ale Inkwizycja już nie, bo "nikogo do piachu nie posłali bez procesu..."?? Z wypowiedzi Kreatora można wywnioskować, że fanatyzm jest spoko, o ile tylko jest "usprawiedliwiony" (dosłownie i w przenośni). Poza tym parafrazując jego słowa o ilości ofiar jakie na swoim koncie miał np. Franco i powiedzmy Hitler - księża mordujący kobiety i dzieci to jakiś odsetek (promil) tejże kasty, zaś Inkwizycja wiadomo jakie zebrała żniwo. Nadal uważasz, że Kreator nie przeczy sam sobie? Bo ja nie bardzo...
Nie chcę się więcej czepiać, bo naprawdę nie o to mi chodzi. Po prostu wszedłem na to forum, żeby podzielić się swoimi odczuciami w stosunku do obrazu "labirynt fauna". Natomiast zastałem tu wręcz batalię nad "poprawnością polityczną" tła historycznego filmu, który jest TYLKO FIKCJĄ! W dodatku zezłościł mnie sposób, w jaki Kreator wrzuca wszystkich mających nieco inne poglądy od niego do "lewicowego" czy wręcz "komunistycznego wora". Przyznaję się bez bicia, że dałem się wciągnąć w tę wymianę zdań (choć uważam, że jeśli ktoś obraża moje własne uczucia, to mam prawo do riposty). Mea culpa. Dear Lamiette, are You satisfied now?;-)
A swoją droga Kreator to jesteś cholernym szczęściarzem, że kobieta staje w Twojej obronie. Naprawdę, tylko pozazdrościć:)
I na koniec pozdrawiam wszystkich - tak antylewaków jak i lewarów, prawicowe berety i ultrafiolety. A co - niech nikt nie czuje się pokrzywdzony:)
Mam wrażenie że nie do końca zrozumiałeś o co chodziło z tym przykładem o księżach mordujących kobiety i dzieci...Bo chodziło chyba o to żeby pokazać że nie istnieją w zasadzie przykłady takich mordów wśród księży katolickich <czytaj prawica> natomiast z wielu lewicowych systemów wychodzi w konsekwencji "mord i pożoga"...chodziło zatem o kontrast, jak mi się zdaje...
Jeśli chodzi o zbrodnie inkwizycji to już gdzieś tam indziej napisałam że jedynie 5% procesów przez nią prowadzonych kończyło się stosem.Ciekawe że nikt nie mówi o tym ile spalili łącznie Kalwin i Luter bo też troszeczkę tego było.
Nie mam zamiaru bronić Kościoła.Mogę równie dobrze przytoczyć argumenty które przemawiają za tym jaki to Kościół jest zły.Chodzi mi jedynie o rzetelność i nie popadanie w jakieś głupie stereotypy.
Co do fanatyzmu Kreatora to po prostu mam do tego sentyment bo moja druga połówka ma podobne zapatrywanie na świat :)...Z tym że ja nie uważam by bronienie swojego zdania i przytaczanie SENSOWNYCH argumentów było fanatyzmem.On sobie myśli tak, Ty sobie myślisz inaczej i chwała Wam za to bo byłoby nudno :)
PS.nie rozumiem dlaczego Kreator jest cholernym szczęściarzem?kobieta to też człowiek.Mamy równouprawnienie w końcu!! ;P
Nigdy nie twierdziłem, że pozjadałem wszystkie rozumy i daleki jestem od tego. W niektórych (a może nawet wielu) sprawach jestem ignorantem i sporo o życiu muszę się jeszcze nauczyć. Napisałem trochę nieprzyjemnych rzeczy o Kreatorze, bo ODNOSZĘ WRAŻENIE, iż uważa on siebie samego za kogoś nieomylnego. Lubię ludzi inteligentnych i oczytanych, nie lubię za to, gdy ktoś zapomina w tym wszystkim o...pokorze. I nie twierdzę też, że moja ocena tego, co napisał Kreator, jest całkowicie prawidłowa. Po prostu niektóre jego stwierdzenia podniosły mi ciśnienie, stąd też moja żywiołowa reakcja.
To co piszesz Lamiette ma ręce i nogi;) Skoro Twoja "druga połówka ma podobne zapatrywanie na świat :)..." to znaczy, że pewno lepiej rozumiesz poglądy Kreatora. I rozumiem też, czemu wstawiłaś się za nim:)
Fakt - Kalwin i Luter też mają swoje na sumieniu, ale w całej historii ludzkości takich "zapomnianych" przykładów znalazłby więcej. Nie pisząc już o tym, że o wielu zbrodniach nie wiemy do tej pory i być może nie dowiemy się nigdy...
PS. Nie wszystko da się wytłumaczyć i nie wszystko musisz rozumieć;P A kobieta też człowiek tyle, że bardziej atrakcyjny (nie tylko fizycznie;). I tak Kreator jest cholernym szczęściarzem;P
PS2. Równouprawnienie? To czemu kobiety przy rozmowach o pracę pyta się o założenie rodziny a facetów nie?;P
BRAWO WŁASNIE CHODZIŁO O IRONIE, że księża bagnetami nie zakuwali kobiety, jak jakaś przed ślubem dała mężowi w średniowieczu. Nie mordowali dzieci z nieprawego łoża co najczęściej czynili chorzy władcy feudalni czy współcześni "wodzowie". W Niemczech(vel. Rzeszy) zabijano noworodki jak nie była pewna ich aryjskość. GŁUPOOOTAAAA po prostu SOCJALISTYCZNA GŁUPOTA... o Korei północnej i Kambodży nie będę mówił.
Reżyser by kręcił teraz filmy 5 kategorii (jak nasi twórcy w PRLu) z powodu zacofania i braku pieniędzy w HRL(Hiszpańskiej Republice Ludowej) cenzurowane przez jakiegoś komunistę Hiszpańskiego bez zmysłu artystycznego i smaku.
Gdyby Franco nie podjął rękawicy rzuconej mu przez masonów i komunistów, pewno w ogóle by nie powstał ten film, bo krytykować wolno tylko prawicę, a jakby reżyserowi sie odmieniły poglądy bo zobaczył od środka komunizm to, by mógł ZNIKNĄĆ Z ULICY (tak jak u nas się działo w latach 70' i 80').
Co więcej reżyser by nawet ...reżyserem nie został tylko jak jego dziadek i ojciec zasuwał w kołchozie w Katalonii. Bo taki przydział dostał i tak ma być.
CO DO ZŁOŚLIWYCH KOMENTARZY. No ja w przeciwieństwie do Stalina, Hitlera, Urbana, Humera, Morela, Kim Ir Sena czy innych "socjalistów", POSIADAM POCZUCIE HUMORU a w inny sposób niż ironicznie nie da się dyskutować z ludźmi tak przesiąkniętymi lewicową poprawnością polityczną... :( na tym forum. TROCHĘ REZERWY LUDZIE PROSZĘ WAS. NIKT NIE JEST NIEOMYLNY A JA W SZCZEGÓLNOŚCI.
"W Niemczech(vel. Rzeszy) zabijano noworodki jak nie była pewna ich aryjskość." ?
B. ciekawe stwierdzenie... A jak rozpoznawano stopień owej aryjskości, wiesz może...?
Hitler był "socjalistą"... narodowym. A jego wizja Ojczyzny i Narodu była skrajnie prawicowa w swym ekstremizmie, nie lewicowa.
Prosisz o "TROCHĘ REZERWY" a z drugiej strony sam jej nie pokazujesz. Jesteś święcie przekonany, że Ci, którzy mają nieco odmienne zdanie od Ciebie muszą być cytuję "ludźmi tak przesiąkniętymi lewicową poprawnością polityczną... :(". Uwierz mi, ale się mylisz (przynajmniej w moim przypadku) i właśnie ta Twoja ślepa buta denerwuje mnie najbardziej. W wielu sprawach nawet zgadzam się z Tobą, tyle, że jakoś nie zauważyłem w Twoich postach, że POSIADASZ POCZUCIE HUMORU. Ale to moje zdanie i mogę się mylić.
Nie chcę też z Tobą wojować. Po prostu mam wrażenie, że Ty chcesz narzucić swoją wolę i swoje zdanie wszystkim innym i że Ci, którzy te zdanie mają inne, mylą się i są kompletnymi ignorantami, Ty zaś jesteś we wszystkim "oświecony". I na koniec - nie pisz rzeczy w stylu:
"Co więcej reżyser by nawet ...reżyserem nie został tylko jak jego dziadek i ojciec zasuwał w kołchozie w Katalonii. Bo taki przydział dostał i tak ma być.", BO CIĘ TAM NIE BYŁO I NIE MOŻESZ PRZEWIDZIEĆ JAK POTOCZYŁABY SIĘ PRZYSZŁOŚĆ (obecna teraźniejszość). A jak chcesz gdybać, to sam stwórz alternatywną wersję historii, napisz scenariusz i nakręć film - może będzie nawet lepszy od obrazu del Torro:) Pozdrowienia
Dyskusja tak daleko zabrnęła w subtelności polityczne, że gdzieś po drodze zaginął sam film. A film, moi drodzy tropiciele socjalizmu to druga część trylogii. Rzućcie okiem w dział "zobacz też:" - znajdziecie tam dziełko z 2001 r, w którym rolę zła w czystej formie przybierają właśnie komunistyczni partyzanci, ukazani jako banda cynicznych nihilistów, chcących się jedynie szybko wzbogacić na szabrowaniu i morderstwach. Ich ofiarą nie pada żaden tłusty kapitalista w cylindrze, czy nazistowski psychopatyczny morderca... akcja całego filmu dzieje się w sierocińcu.
Del Toro pokazuje walkę dobra ze złem, w najbardziej podstawowym tego słowa znaczeniu. Polityka jest tu tylko pretekstem. Nie mamy do czynienia z dokumentalnym odwzrowoaniem, a postaciami "Złego faszystowskiego oficera" (Labirynt), oraz "Obdartego i niebezpiecznego komunistycznego rzezimieszka" (Kregosłup) - postaciami przejaskrawionymi, istniejącymi głównie w świadomości zbiorowej.
"Labirynt.." w warstwie politycznej jest idealnie symetrycznym odbiciem "Kręgosłupa.." i gołym okiem widać, że to zabieg celowy - uwalnia autora od rozważań czy fajni byli partyzanci czy Franco (zdaje się, że żadnej ze stron nie darzy sympatią), a pozwala pokazać dramat jakim była wojna domowa w Hiszpanii (która, choć jest tylko tłem, mimo wszystko odgrywa bardzo ważną rolę w fabule obu filmów).
Pozdrawiam
Fajnie, że znalazła się taka osoba, która przypomniała, o co w tym filmie tak naprawdę chodzi. Wielki dzięki Gryf:)
Co do "Kręgosłupa diabła" ("El Espinazo del Diablo" jak kto woli) to również uważam, że to mądry i dobry film, a del Toro jest reżyserem (i scenarzystą), który "ma łep na karku". Muszę dorwać się do starszych jego produkcji i również je obejrzeć, poza tym czekam na nowe projekty Guillermo (włącznie z Hellboyem 2) i szczerze życzę mu powodzenia:)
Pozdrowienia
"Nie mamy do czynienia z dokumentalnym odwzrowoaniem, a postaciami "Złego faszystowskiego oficera" (Labirynt), oraz "Obdartego i niebezpiecznego komunistycznego rzezimieszka" (Kregosłup) - postaciami przejaskrawionymi, istniejącymi głównie w świadomości zbiorowej."
Zgadza sie - i te proste przejskrawione opozycje utwierdza w swoim filmie.
"...Uwalnia autora od rozważań czy fajni byli partyzanci czy Franco (zdaje się, że żadnej ze stron nie darzy sympatią)"
Dziwne... Ja jakoś nie miałem wrażenia, ze obie strony konfliktu pokazane są "symetrycznie". Odwrotnie: partyzanci są mężni, dzielni, bohaterscy i prześladowani, zaś frankiści to sadyści, mordercy i psychopaci.
Osz do $@#$@#! Skleroza podobno nie boli, ale moje ego będzie innego zdania.
Otoz musze sie przyznac do bledu (przerwa na wyklecie sie pod nosem):
Nie wiem czemu zapamietałem przedszkole jako bastion Falangi czekający na czerwony szturm, było dokładnie odwrotnie. W świetle powyższego cały powyższy wywód kompletnie traci sens i tylko brakowi funcji "usuń" czy "edytuj" zawdzięczacie możliwość dalszego do niej wglądu.
Co do "mężni, dzielni, bohaterscy i prześladowani" hmm, w Kregosłupie zdają mi się raczej nadużywającymi dobrej woli otoczenia ofermami, w imię bliżej nie przytoczonej w filmie Sprawy pozwalającymi dzieciakom przymierać głodem, mimo iż śpią one na stercie sztab złota (prawie dosłownie :))i pozostawiający sierociniec jako mało istotny strategicznie na pastwę nadciągającej kontrewolucji i maruderów.
W Labiryncie faktycznie nieco przesadzili z cukierkowością partyzantów, ale tak naprawdę dla przedstawionej historii nie ma to większego znaczenia. Żadna ze stron, nawet Zły Faszysta, nie walczy tu właściwie o ideologię tylko o przetrwanie i przejęcie terenu/zapasów wroga. Komunistyczni ideolodzy byliby zachwyceni pomysłem Złego Faszysty na konfiskowanie i redystrybucję żywności. Mezni i dzielni rewolucjoniści z kolei nie mają większych oporów przed niezbyt dyskretnym wykorzystaniem klucza do spiżarni, buchnięcie "ludowi" nie tylko żywności ale i tytoniu, a na końcu pozostawienie swojej wtyczki (rodzonej siostry jednego z nich) z oczywistymi dowodami winy na pastwę maniakalnego oficera. W środek tego bagna wrzucamy małą, słodką, łatwowierną dziewczynkę i czekamy co się stanie.
Nieco dłuższą drogą, ale nadal docieramy do tego samego miejsca - Labirynt pokazuje koszmar dziecka w zderzeniu codzienną brutalną rzeczywistością wojny, rzeczywistością od której odskocznią jest diabolicznie uśmiechnięty Faun i jego mroczna Nibylandia, w której również nie sposób doszukać się cukierkowości... między innymi za tą makabryczną estetykę uwielbiam ten film ;]
"Del Toro pokazuje walkę dobra ze złem, w najbardziej podstawowym tego słowa znaczeniu. Polityka jest tu tylko pretekstem. Nie mamy do czynienia z dokumentalnym odwzrowoaniem..." - jądro Twojej wypowiedzi nie jest bez sensu (przynajmniej wg mnie;-). Oba filmy rzeczywiście zawierają podobieństwa, choć bardziej podobał mi się "L
"Labirynt fauna":)
PS. Nieodpowiednia kombinacja klawiszy i ups - komentarz urwany;)
Hehe, dzieki ci Jupiterze, moje ego ma sie juz lepiej :P Mnie rowniez bardziej podobał się Labirynt, bo Kregosłup przy całym swym artystycznym rozmachu pozostaje klasyczną historią o duchach (ale ten motyw bomby na podwórku... cudo :D). Miejmy nadzieję że pan Toro zarobi na Hellboyu dość by zrealizować trzecią część trylogii jak najszybciej :D
Nie pisałem o "Kręgosłupie", którego nie znam, ale o "Labiryncie..." i tylko do niego odnoszą sie moje uwagi.