"Punch & Judy" to tytuł jednej z ich piosenek. Tak mi się skojarzyło.
Co do filmu, to fajny klimatyczny horrorek, w sam raz dla wielbicieli
Gordona i klasyków lat 80-tych. Jak dla mnie bije na głowę całą
serię gniotów "Władcy lalek".
Fajna była ta mała. Może nie grała zjawiskowo, ale minki strzelała
odlotowe....
Stuart Grodon to twórca kultowych filmów grozy i kina fantastycznego. Z jego dokonań wystarczy wymienić RE-ANIMATORA, ZZA ŚWIATÓW, ROBOT JOX oraz EDMONDA by wiedzieć z twórcą jakiego formatu ma się do czynienia. Gordon na pewno wirtuozem kina nie jest, ale mistrzem czynienia z festiwalu kiczu i złego smaku czegoś...
z wypowiedzi, których nie znajdziecie
w spekulacjach o kinie:
i would actually say that when it came to the late 80s early 90s, of the two directors that came out with a splashy movie where I wanted to see somebody prove something was John McTiernan's follow-up film to Die Hard and Stuart Gordon's follow-up film...
W czasach gdy królowały jeszcze kasety VHS a horrory przeżywały prawdziwy renesans pojawił się człowiek o nieskrępowanej wyobraźni i żyłce do biznesu. Przy użyciu skromnych środków finansowych potrafił wyczarować mroczne i ociekające krwią historie. Człowiek ten to Charles Band a jego wytwórnia za którą stały też takie...
więcejTo właśnie dzięki temu filmowi Charles Band (szef B-klasowej wytwórni Empire, w późniejszej inkarnacji znanej jako Full Moon) odkrył finansowy potencjał, drzemiący w morderczych zabawkach. Kolejne jego produkcje tego typu to na ogół zwykłe chałtury - jedynie "Lalki" i pierwszy "Władca lalek" zapisały się w historii...