Niemożebnie głupie nawet jak na amerykańskie kino adresowane do niewyedukowanego kretyna. Efekty specjalne komiczne. Powinien to nakręcić Mel Brooks, to przynajmniej byłoby śmieszne. No ale Brooks tego nie reżyserował i wyszła żałosna kupa. Najlepszy moment, to znudzone dziwki w metrze w finale tego pełnego...
Film jak na rok, w którym powstał to nie prezentuje się źle. Efekty specjalne na poziomie przyzwoitym jak na tamte czasy.
Ale już z fabułą znacznie gorzej. Film poruszał temat uniwersalny i ponadczasowy dla całej ludzkości a scenariusz tymczasem skupia się na typowym dla kina zimnowojennego "jednaniu" zwaśnionych...