Typowy przedstawiciel kina sensacyjnego z tamtego okresu. Sposób prowadzenia fabuły, sceny akcji i budowanie napięcia im towarzyszące można znaleźć w wielu podobnych filmach nakręconych w podobnym okresie. Mimo wszystko zdecydowanie warto go zobaczyć, bo ponad 2 godzinny seans mija szybko a sama historia potrafi...
Utwór końcowy doskonale oddaje nastrój filmu. Nudny jak flaki z olejem. "Na linii ognia" ogląda się przyjemnie, głównie za sprawą świetnej obsady i interesującego duetu Eastwood&Malkovich. Niestety jest to przyjemność zgubna niczym gaz ulatniający się z babcinego piecyka. Szybko wprowadza w stan błogiego rozleniwienia...
więcejSądząc po niektórych komentarzach można było się spodziewać średniego filmu, ale tym razem jest inaczej. Całą historię szlag by trafił, gdyby nie mądre podejście do tematu. Oczywiście bywają momenty, że człowiekowi pzychodzą na myśl słowa: "Jakie to słodkie i typowo amerykańskie", ale to przelatuje przez głowę na...
....... i reszta. Dziś z prawdziwą przyjemnością " odświeżyłem" sobie ten film. Jak zaznaczyłem dla mnie " Na linii ognia" to popis jednego aktora. Kapitalnie zagrał tego psychopatę. Szkoda że aktor z takim potencjałem , z takimi rolami w swoim dorobku ---kończy karierę grając głupka w filmach klasy b jak np. " Red"....
więcej