Kopia mistrza 

"Nieśmiertelny III" wygląda jakby nakręcili go twórcy filmów erotycznych i teledysków. Co się z
tym wiąże momentami jest na co popatrzeć. Niezłe sceny erotyczne, gęsta, parna
atmosfera. Dynamiczne teledyskowe walki. Boli jednak niewykorzystanie potencjału
tytułowego maga. Za mało czaruje jak na mój gust. Mc Leod za łatwo się z nim rozprawia na
końcu, choć już scena przejęcia jego mocy zrywa beret. Fabularnie film odstaje od tego co
było wcześniej powiedziane w serii, ale można przymknąć oko. Jest to wszak na poziomie
scenariusza niezbyt udana imitacja części pierwszej. Nie porywa. Dwójka może nie wyszła
najlepiej, ale przynajmniej chcieli stworzyć coś oryginalnego. O części trzeciej tego
powiedzieć się nie da.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię