Lubię Murakamiego, większość tego co spłodził już przeczytałem,( obecnie drugi tom
IQ84, ), niestety moim subiektywnym zdaniem , jego Twórczość nie nadaje się na
ekranizację. Dla niezaznajomionych z jego twórczością widzów, będzie to niezrozumiały
wiejący nudą gniot. Murakami stosuje rozwlekłą narrację , buduje...
Film wyjątkowo nudny, musiałam nieustannie przewijać do przodu. Być może mój odbiór
spowodowany jest tym, że czytałam książkę, która należy do moich ulubionych.. Z drugiej strony,
ciężko jest streścić samą książkę (brawo dla autora, który opisał w niej niewiarygodne detale), a co
dopiero wyreżyserować na jej...
Nawet nie ma co tego filmu porównywać z książką , która jest bardzo dobra. Film bardzo się dłużył a mimo to nie wyjaśniał nic. Gdybym nie wiedziała z książki o czym jest ta historia to z filmu na pewno bym się tego nie dowiedziała. Ponadto za długie sceny w których się nic nie dzieje. Film wygląda na jakby było...
Świetna gra aktorska, nawet ładne zdjęcia, klimatyczne niewątpliwie, ale w porównaniu z
książką to kompletna porażka. Relacja między Watanabe a Midori ograniczona do
minimum, mimo że u Murakamiego to ważny wątek. Za bardzo uwaga skupiona jest na
Nagasawie. Poza tym oglądając ten film miałam wrażenie, że ktoś go...
własnie skonczylam czytac książkę ( jutro zabieram się za film;))
a ponieważ czytałam ją po norwesku , to czy mogę kogoś prosić o wstawienie tu cytatu z koncowki ksiązki ( w wersji polskiej ) ?
zakonczenie zrozumiałam ,ale chciałabym moc porownac moją wersję tłumaczenia z ( na pewno duzo lepszym )oryginałem
ten kto nakrecil ten film, musiał byc chyba upośledzony!!!!!!!! kilka tematów nie zgadza się z tym, co jest w książce :/ np Watanabe dostaje na urodziny sweter od Naoko i Reiko, a nie szalik jak jest to na filmie. Książka jest rewelacyjna, natomiast film, to totalna klapa:/ nudny jak cholerka. A aktorzy grają bardzo...
więcejFilm trochę mi się dłużył. Miejscami nie wiedziałam o co w nim chodzi. xD
No i najważniejsze. Co mnie denerwowało. Ciągłe "Oczywiście" głównego bohatera. Krążenie po pomieszczeniach jak i na zewnątrz. Mimo, że lubię aktora (no i jest przystojny :D) to denerwowała mnie trochę jego taka bezuczuciowość w niektórych...
Przekładanie powieści na ekran zawsze jest ryzykowne, w tym przypadku niekoniecznie udane-jako fanka pióra Murakamiego i jednocześnie wg mnie bardzo dobrej adaptacji Tony'ego Takitani-film dość nużący, dłużacy się czego dopełnia jeszcze dość męczące muzyczne "rzępolenie" i "plumkanie", to wszystko sprawia, że dość...