Ocean strachu 2

Open Water 2: Adrift

2006 1 godz. 35 min.
5,3 12 365
ocen
5,3 10 12365
1 223
chce zobaczyć
powrót do forum filmu Ocean strachu 2
  • lopezo ocenił(a) ten film na: 1

    Mam nadzieję że nie będzie trzeciej części, trafiłem przypadkiem na ten film. Mam nadzieje że przeczytasz ten komentarz i zapomnisz o tym filmie.

  • Nekromanta21456 ocenił(a) ten film na: 3

    lopezo Podbijam, ten " film" (jeżeli tak można go nazwać) to porażka. Kręcili thriller, a wyszła im całej śmieszna komedyjka, bo pośmiać się naprawdę można.

  • schabolub ocenił(a) ten film na: 3

    lopezo Niemieckie kino... i wszystko jasne. Film tak strasznie beznadziejny, że wolałbym wydrapać sobie oczy papierem ściernym, niż oglądać to jeszcze raz. Emocje jak na grzybach.

  • lopezo Przed chwilą to skończyłem oglądać z ciekawości i długo by się tu śmiać z wszystkiego, najbardziej z genialnej fabuły, kilkoro ludzi wskoczyło do wody i nie mogą wyjść z powrotem haha, dno 0/10 chyba pasuje

  • Kipak666 akurat to, że skakali z jachtu do wody jest możliwe. No ale cholera. Wszyscy razem ?
    Nawet matka dziecka.
    Moja ex jest durna jak but i nigdy by do wody nie skoczyła, ale o ile wiem to nawet matka lubiąca nurkowanie i skoki do wody ustaliłaby z facetem jakieś zasady. Ty zostajesz z dzieckiem kiedy ja pływam, a później się zmieniamy. Może są inne matki, ale moja nie zostawiłaby dziecka bez opieki nawet na chwilkę. Albo jedna koleżanka zostaje.
    Inna sprawa że taki jacht zawsze dryfuje, więc albo ktos pilnuje żeby się nie oddalił, albo zarzucona jest kotwica, czy linka z obciążeniem na dnie. A po lince można się wdrapać. Zawsze.

  • prowrocek Film jest beznadziejny i pełen błędów, ale muszę sprostować mimo wszystko powyższą wypowiedź. Matka nie skoczyła, w tym sęk. Miała lęk przed wodą. Dalej nie spoileruję, gdyby jednak ktoś chciał to obejrzeć.

  • prowrocek Akurat matka dziecka nie chciała, bo bała się wody. To ten jeden koleś wziął ją na ręce i skoczył. Ona sie panicznie bała i krzyczała, że nie chce.

  • jrock a co z linką kotwiczną? Zostawili łódź w dryfie i do wody chlup? Jeśli tak, to po ich śmierci ogólny poziom IQ na naszej planecie się bardzo podniósł. Nagrody Darwina są przyznawane do tej pory

  • prowrocek Dobra. Znalazłem film na youtube, obejrzałem i w zasadzie muszę się wycofać ze stwierdzenia o durniach.
    Bawili się na jachcie i skoczyli do wody dla zabawy. Mieli pewność że wszyscy nie wskoczą, ponieważ matka dziecka miała tam jakies traumatyczne przeżycia z dzieciństwa związane z wodą i bała się pływać. W dodatku dziecko na pokładzie, więc byli pewni że ktoś zostanie i cały czas będzie na łodzi.
    Nagle jednemu z nich zebrało się na flirty i głupie żarty, więc złapał kobitkę i plusk do wody. On też pewnie założył, że skoro pływają to drabinka musi być zrzucona. Później zresztą przyznał, że nie pomyślał. Ani nie byli głupi, ani pijani. Ot nieporozumienie, a jeden z nich nie pomyślał o konsekwencjach i skoczył.
    Próbuje sobie wyobrazić siebie na takich wakacjach i z całą pewnością byłbym pierwszy w wodzie. Czy zrzuciłbym sobie drabinkę? Będąc przekonany, że zawsze w ekipie jest jakiś gamoń który się własnego cienia boi i o skoku z łodzi do wody nawet będzie się bal pomyśleć, pewnie nie zawracałbym sobie tym głowy. A znajdując się w wodzie pierwszy i bez drabinki powrotnej nie miałbym juz nic do powiedzenia, jak tylko prosić innych aby ktoś mi drabinkę zrzucił. I teraz gdyby trafił sie jajcarz który wrzuci reszte do wody i sam bezmyślnie skoczy ostatni, to byłbym w podobnej sytuacji bez wpływu na to. Jednak nawet zrzucając drabinkę, gdyby w ekipie był jajcarz mógłby mi ją zwinąć sprzed nosa. Myslę że nie jest to sytuacja niemożliwa.