Absolutnie genialny, gdybym śmiał ubrać w słowa co ten film robi z głową to zbezcześciłbym jego świętość.
Dawno nie doświadczyłem tak absolutnie znakomitego kina. 11/10.
Gwiazda Onlyfans wypuściła wirtualną kopię siebie. Za 30 dolarów miesięcznie można z nią rozmawiać 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, w różnych językach i o wszystkim.
Sztuczna inteligencja odpowiada wiadomościami tekstowymi, a nawet głosowymi, aby stworzyć pełne poczucie interakcji z prawdziwą Riley Reid.
I pomyśleć ze to ten sam aktor co zagrał Jokera. Film ma magiczny wciągający klimat, niby nic się nie dzieje a ogląda się jednym tchem do początku do końca.
OS1 zrobi furorę jak zawita pod nasze strzechy
Kawał kina, które chwyta za serce. Niby mówi o facecie co to wchodzi w relację z jakimś komputerowym tworem ale to taki protest wobec tej całej komputeryzacji, która powoli wkracza w kolejne aspekty życia. I to co ma rzekomo pomagać jedynie szkodzi, stwarza iluzję. Nie dajmy się tej całej technologi zniewolić.
Film przypomina (tylko w wersji romantyczno-erotycznej) filmy SF lat 90tych, kiedy to temat sztucznej inteligencji był po prostu modny. Dla osob, ktore nie mialy okazji na nie trafić to dobry film, dla mnie jest obrobioną powtórką.
A tak na poważnie... Film bardzo dobry, podobny do "Miłości Larsa". W tych dwu filmach kluczowy chyba jest scenariusz - niezwykle oryginalny i plastyczny, oferujący samym sobą wiele możliwości do najprostszego urozmaicenia fabuły o swoiste zdrady czy kryzysy w związkach.
Bardziej jednak urzekła mnie historia z...
Szczerze mówiąc założyłam konto tutaj, tylko po to, żeby móc to jakoś skomentować...
Może zacznę od tego, że film był okropny. Dlaczego? Jeszcze nic - czy to film, czy obraz, czy książka - nie wzbudziło we mnie takiej nostalgii i burzy emocjonalnej jak "Ona". Po obejrzeniu tego filmu poczułam się totalnie rozdarta,...
Jeśli ktoś chce streszczenie filmu w formie piosenki, to polecam jak w tytule...
A film? Gra aktorska o niebo lepsza niż fabuła, która trochę przeraża.
Skasujmy wszystkie fejsbuki, wszystkie tiktoki, wszystkie instagramy świata a okaże się, że miłość i przyjaźń, których tam szukamy znajduje się tuż obok nas. Wystarczy tylko oderwać oczy od ekranów.
Czy istnieje bardziej żałosny rogacz, niż ten, który zakochał się w sztucznej inteligencji i poczuł się przez nią zdradzony? :D Jedyna wartość, jakiej upatruję w tym "dziełku" to ostrzegawcza - współczesny świat obfituje w tak emocjonalnie wypaczone jednostki, że absurd pokroju tego przedstawionego w filmie jest...