Na szczęście mam ten film i trochę podobnych, jako że lubię stare kino. Przynajmniej mogę się
nimi nacieszyć.
Do małej wioski wraca pewien jegomość aby zobaczyć się z synkiem i napić z nie dawnymi kamratami. Niestety język ma nie wyparzony a w dodatku jego była wozi się z notablem rodem z Niemiec. Tak po drobnej utarczce potomka zabierają na zamek nauczyć manier zaś on ścigany musi ukryć się w lesie. Tam w ruinach dawnej...
Trochę naiwny, kiepściutka scenografia ze sztucznym lasem i styropianowym zamkiem, ale ogląda się przyjemnie
Burt Lancaster stworzył śmiem powiedzieć własną klasę filmów. Zarówno ten jaki i Karmazynowy pirat były połączeniem komedii z filmem kostiumowym akcją i romansem w tle. Patrząc na te filmy z perspektywy czasu zyskują one wiele w porównaniu do sztucznych produkcji dzisiejszych czasów. Bowiem Burt nie potrzebował...